Zasadniczo jestem już w tym wieku że uznaję politykę jako opium dla mas, i tak po krótce przypomnę chronologicznie działania rządów w temacie trzody chlewnej w ciągu ostatnich 6 - 8 lat i tak ruszamy na wojnę rolną z Rosją ok 2012- oficjalne embargo, naszym zakładom udaje się dalej pchać przez kraje trzecie np[Czechy] i jakoś to sie kula do 2014 , mamy ASF i całkowity szlaban na Rosję + jeszcze jak jedni z pierwszych nakładamy sankcje na handel z Rosja za naruszenie suwerenności terytorialnej Ukrainy, cena padła na pysk[ pomocy żadnej do sektora trzody nie było bo nie ma takiej możliwości tłumaczenie rządu], ASF - walka polega na wybijaniu stad trzody chlewnej , a dziki zainfekowane same zdechną[ strategia opracowana przez wysokiej klasy specjalistów rządowych] obowiązująca praktycznie do 2017 roku, mało tego w Zachodniej Polsce w 2015 roku PZŁ wydaje okólnik aby nie strzelac do loch pod groźbą sankcji dyscyplinarnych dla członków odwołany dopiero na początku 2017r, po raz pierwszy dało się jednak załatwić symboliczną pomoc dla trzodziarzy, szału nie było, ale po raz pierwszy w unijnej historii coś komuś się chciało i udało, ASF po staremu czyli bioasekuracja w całym kraju[rozwiąże problem twierdzenie fachowców], dziki mnożą się w najlepsze, nikt nie wie już ile ich naprawdę jest, ku zaskoczeniu fachowców nie chcą zdychać masowo i stosunkowo dużo przeżywa,2019 wysokiej klasy fachowcy przyznają się do pomyłki i zaczyna się odstrzał sanitarny dzików, niestety po kilku miesiącach okazuje się że prawie pomór jest w całym kraju + u przyjaciół zza Odry , w celu polepszenia nastrojów [ przy dużym wsparciu wirusa covid-19] udaje się załatwić pomoc dla nielicznej grupki entuzjastów[ok 35 tyś stad] cena znowu pada na pysk i co najgorsze nie ma nadziei na znaczniejszą poprawę w ciągu najbliższych 6 mies, sami sobie odpowiedzcie które rządy przejmowały się problemami gospodarstw hodującą trzodę chlewną