To nie raj, to tylko zachodnie mazowsze Robi się we 3-4 bo i to łatwiej, i wypić z kim, i potem nie leży 2 miesiące w zamrażarce tylko zje się w miarę na świeżo, najpierw to co zrobione, potem się zrobi pieczonego schabu czy boczku i nie trzeba kupować zbyt wiele tego sklepowego
Już Ci piszę co będzie. Rzeźnik co Wam robi pójdzie po rozum do głowy i założy minimasarnię, może z własnym wyszynkiem i będziecie u niego kupować. Może też umrzeć że starości lub przepicia.