Widac u cb w galerii jak twoj nh jest bezawaryjny:) Prosty przyklad dlaczego vario jest lepsze.. orasz np jakims biegiem w nh i jedzies 8 km/ ha i ciagnik ma lekko jednak jak chcesz dac bieg wyzej juz nie daje rady bo jest przeskok predkosci np na 10km/ha. W fendzie ustawisz sobie na tempomacie obtymalna predkosc na tempomacie i jedziesz np 9,3 i stad sie bierze duzo nizsze spalanie i tak bedzie w kazfej innej pracy. Takze pomijajac wygode itd najwazniejsza rzecz to spalanie.
Top agrar robil test kilku ciagnikow 120 km i tam fendt byl tanszy w uzytkowaniu o 2 euro na godzine od innych marek takze to sporo dodac do tego mniejsza awaryjnosc to mysle ze ta roznica zwraca sie w kilka lat tylko malo kogo stac zeby wylozyc i liczyc ze przez kilka lat sie to zwroci. Kuzyn ma 412 vario i jak zwoza kukurydze na kiszonke to tylko fendt do konca wjezdza na pryzme mimo ze najmocniejszy nie jest taka ciekawostka:)
Ja tez sam pracuje ale jestem zwolennikiem 1 ciagnika do wszystkiego bo w 2 naraz nie wsiade. A wole sie przeczepic niz trzymac drugi traktor. Gdybym mial wiecej kasy to jak najbardziej 2 ale niestety nie mam:) ale czy warto az tyle doplacic do fenda to nie wiem. Bedzie moze na testach to cos wiecej bedzie mozna powiedzie
I jest mega wywazony do tura tz moge spokojnie podniesc 1200 kg bez balastu z tylu i normalnie jechac gdzie sasiad ma fenda 309 c i bez obciaznika 500 kg bo przewaza. Realnie podnosi 1500 kg mac
Spoko mysle ze i tak bedzie w przyszlym roku dopiero na sprzedaz bo dopiero po pierwszych poprawkach jestem wiec jeszcze zejdzie. Ogolnie mialem go nie kupowac ale balem sie ze nic z prowu nie wyjdzie a znajomy go sprzedawal i byl z pewnej reki wiec szkoda bylo zeby poszedl w swiat. On mial go od 1000 mtg w tym czasie pompke zasilajaca paliwa wymienil a pozatym tylko przeglady. U mnie przez rok tez tylko filtry i oleje i chodzi bezawaryjnie. Do tura idealny, bardzo zwrotny malo pali. Z minusow to przydalo by sie wiecej polbiegow w ciezkiej pracy( mam gliny i gory). Jak przesiadlem sie z ursusa 4514 to poprostu bajka
Nh na full wypasie z turem stola tuzem, osia amortyzowana ok 250 netto do negocjacji.T6 tak ja piszecie ok 20-30 tys drozsza na tej samej skrzyni.Tu mial normalny joystick ale byly juz w nim biegi takze tez fajnie sie operowalo. John Deere niestety strasznie malo miejsca w kabinie do tego slaba widocznosc w turze no i troche mulowaty no i cena ok 50 tys wiecej.
Testujemy kolejnego byczka. Wypadl duzo lepiej niz John Deere 6105rc nie tylko pod wzgledem mocy(czuc te 12KM wiecej) ale rowniez komfortu widocznosci obslugi i przede wszystkim spalania.