ja mam na prawym słupku uchwyt i tylko zmieniam komputer do siewnika i opryskiwacza.swoja drogą ciężko zestaw u nas w rsp maja taki i tam 140 buja się jak pełno pszenicy
jak susza to głupota pryskać po siewie ,tak wiem oszczędność 50 zł na ha ale w razie w więcej problemów z tego jak korzyści ,ja od 4 lat pryskam tylko po wschodach i jestem zadowolony
ja pod jary browar orałem do tej pory ale mój kolega też ma Terrano i na zimę jedzie jak głęboko się da bez podvinaczy tylko że robi specjalnie kartoflisko żeby wał nie dociskał tego co zrusza łapy jedynie proble mogą stanowić samosiewy pszenicy ale na to jest sposób .
jak dla mnie możecie sobie orać a też używam pługa ale tylko pod jeczmienie w ozimym ze względu na samosiewy pszenicy a jarym na strukturę ziemi .na zlewnych ziemiach głębokie spulchnianie to podstawa a orka co roku na tą samą głębokość to tragedia.
Bartek do póki nie zobaczyłem efektów pracy dlutowca na własne oczy to też uważałem że tylko tylko dobra maszyna do wykrywania drenarki u mnie jednak na większości pol rycia głębiej niż 40 cm.rowna się z jej uszkodzeniem .popatrz u pietrasa było żyto gdzie masy jest od ciula ,zrobił raz broną teraz dlutowcem i jak posieje to praktycznie śladu po słomie nie będzie która zresztą na powierzchni spełnia też dobra funkcję bo osłania glebę przed słońcem .wiadomo wszystko ma swoje wady i zalety jednak przy coraz większych brakach wody pług zwykły będzie nadawać się tylko do zaorania pola na zimę
kurwa ręce opadają .już sraczkę mają bo kontraktów podpisali a teraz cały zysk pójdzie w pizdu ale jak z chlopa kilka lat zrzynali co do złotówki to było dobrze to teraz będzie na odwrót i skończą się dla co niektórych skupów czasy sielanki
ja chcę w poniedziałek zacząć robić i siać .w tym tygodniu jeszcze nawozy rozsiać ale póki co to ostatnio padało miesiąc temu porządnie i jest sucho strasznie.