tak uzasadnienia ekonomicznego często nie ma. Tylko zobrazuję to na przykładzie siewu buraków. Mam pole gotowe, na polu są dołki które osuszyłem przez ostatni tydzień, a siewnik nie przyjeżdża. Bo jest kolejka, bo wszyscy chcą i ja to rozumiem. Dobrze że drugi przyjechał, bo jeśli dobrze pamiętam następnego dnia zaczęło padać i padało 10 dni codziennie. Fakt z dołków spuszczałem wodę, ale było posiane i buraki rosły nawet tam. Dzielenie pola na kawałki tu można siać tu nie można, też bez sensu. Więc czasami może ekonomicznie się nie opłaca coś mieć, ale jak masz to śpisz spokojnie.