ja też mam daszkowy i jest ok. ceownikowy widziałem w akcji i jak była mokra ziemia to ceowniki się zakleiły i nazwałbym to raczej kołowym niż ceownikowym. Bo wewnatrz ceownika nie ma skrobaka więc jak się napcha mokrej ziemi to się zakleja. ugniatać to ugniata, ale nie robi jakiejś lepszej roboty niż daszkowy.