nikt tu za tuskiem nie tęskni i nie liczy na cud ale powiem Ci, że mam wrażenie, że za wcześniejszej władzy jakoś to wszystko w moim odczuciu było bardziej cywilizowane.
Żeby nie było to pis ma niektóre dobre pomysły jak dla mnie choćby 500+ tylko trzeba by to było zrobić z głową np. wprowadzić jakieś progi dochodowe i nie mamić społeczeństwa, że to ma zwiększyć liczbę dzieci. Teraz za 800 myślisz, że nagle dzieci przybędzie? A dla tych co nie mają dzieci jakiś inny bonus.
Zrównanie zus z krus, dodatek dla sołtysów zawsze to coś, możliwość pozostawienia ziemi po emeryturze też na plus.
Tak jak wspomniałem, najbardziej wkurza mnie to, że są mocni tylko u siebie a w Europie to takie wbrew pozorom potulne baranki. Mam im za złe, że my jako kraj przyfrontowy w ogóle nie wykorzystaliśmy sytuacji na swoją stronę a wręcz wychodziliśmy przed szereg z pomocą. Jaki jest teraz problem nie wpuszczać choćby maliny? Nie dostaniemy jakiejś kasy, będziemy płacić kary? Milion w te czy we w te co to za różnica. Czemu w innych sprawach idziemy na pełne zwarcie z resztą unii a tu nie możemy?