Ja jak kupuje cielaki to wkurza mnie jedna rzecz. Najpierw dzwonie do handlarza po ile on płaci i np. ostatnio jałóweczki hf od 8 do 10 zł za kg. Jadę do rolnika, oglądam i pytam po ile. Oczywiście pada najwyższa stawka za kilo co jest zrozumiałe. Mówię, że po tyle nie dam, mode dać np. po 9. Widać, że cielak względny ale nie jakiś super rewelacyjny. Ale za cholerę nie idzie nic urwać więc rezygnuję po czym dowiaduje się, że był handlarz i koleś sprzedał po 8.50 zł/kg bez mrugnięcia okiem. No masakra.