Ja mam taką bronę talerzową Agromasza około 6lat i z ramą nic się absolutnie złego nie dzieje. A katuje ją dosyć mocno bo robię po kukurydzy co roku około 30ha 2x i sieje około 30 zboża rzepaku i scierniska też po tym zrywa. Kukurydzę żeby dobrze pociąć nie odczepiam siewnika D8 z hydropaku tylko cały czas to podniesione skacze buja się i nic nie pęka. Podsumowując powyższe wypowiedzi kolegów prawdopodobnie trafiłem na dobrą partię stali w Agromaszu. Jedyny minus tej brony to skrobaki na wale packera.
U mojego starego też 2 tony TMR jest rozwożone weidemanem 914 tylko ma łyżkę z krokodylem i można nabrać konkret i do ścielenia też super sprawa. Rozwozimy wszystko na raz a poidła musisz przerobić od strony zwierzaków nie nad paszą.
Pole po pszenicy która dała 4 tony dlatego ma co jeść. Regulacja toprex i 2x tebu. Stożek siedzi nisko ale liście dostał wysokie. Zobaczymy co z tego wyjdzie jak przezimuje.
Uziu miał chyba szmelca po jakimś Januszu bo w rusku działa wszystko jak trzeba. Wadą jest to że trzeba wszystko regulować na bieżąco bo jak się zaniedba to wtedy jest źle. Przełożenia są bardzo dobre tylko trzeba umieć to wykorzystać. A sześćdziesiątka jest o klasę niżej to nie ma co porównywać.
No nie którzy to są idjoci, wielkie Pany nie mają swojego nie szanują Twojego, po prostu myślą że dostałeś od uni i to jest też ich. Normalny to dzwoni i mówi będę za 15 minut niech pan uruchomi traktor i jeździ. Proste.