4 dni i widać? no to bez kitu wynik piękny. Ja dziś zasiałem po życie, temperatura ok, jedynie susza, ale godzine po zasianiu spadło deszczu tyle ile w maju jeszcze nie spadło. Liczę, że pod koniec następnego tygodnia będzie już coś widać
Żyto z przeznaczeniem na kiszonkę. Tu akurat jest kawałek gdzie wygląda tak sobie, są lepsze i gorsze miejsca na polu. Mam nadzieję, że qq po tym życie zasieję między 10-15 maja.
Azor w końcu ktoś powiedział prawdę zgadzam się w 100%Sam długo o tym myślałem sprzedając byki czemu jedne tak wychodzą a nie inaczej i doszedłem do takich samych wniosków, że żywienie jednak schodzi na dalszy plan. Jakiś czas temu zrezygnowałem ze śruty rzepakowej.
Mnie krew zalewa jak widzę coś takiego na moim polu. Nastawiałem strachów, petardy puszczam, a one nadal przychodzą i żrą. Mało tego, wczoraj widziałem nawet łosie na polu. Idzie pier*lca dostać z tą zwierzyną.
Było pewnie już, ale czy nabory będą też za rok i w następnych latach, czy listy z obecnego naboru będą się przesuwać?
Ewentualnie czy mam się wybrać z tym pytaniem do wróżbity Macieja?
Kupione 10 byczków - 5 MM i 5 HO - nie "haefowatej" budowy, średnia waga 380kg -3200zł za sztukę (transport w cenie). Deczko drogo, ale próbuję czegoś innego niż odchów cieląt.
Jest sens siać lucernę po życie na kiszonkę czyli okolice 10-15 maja? Pole dobrze nawożone o dosyć wysokim ph. Ciekawe czy ktoś to praktykował. Te susze mi trochę straszne..