Odsadki sprzedaję, bo nie mam gdzie trzymać na większe sztuki, tzn jałówki na remont stada oczywiście zostawiam . Wszystkie na zdjęciu nie są 100% lm, ale i tak są czystorasowe.
Z zacieleniami nie ma problemów( przynajmniej nic się takiego u mnie na razie nie zdarzyło, może się stać tak, że krowa jest chora i jest problem z zacieleniem, ale przeważnie jest to do wyleczenia, no i czasami krowa oszuka, czyli jak się nie zbada czy jest cielna to rok w plecy ), u mnie krowy są inseminowane. Ja daję im śrutę, siano, sianokiszonkę, a wiadomo od maja do listopada trawa.
Przez 5 lat już wiele się zmieniło. Sprzedaliśmy ją, bo to jednak przy większej ilości siana/słomy jest pracochłonne. Sipmę zastąpiła zwijająca JD 590.
Skręcać nie jest ciężko, idzie się przyzwyczaić, oczywiście wspomaganie by nie zaszkodziło. Tur ma według danych producenta ok. 500 kg udźwigu. Dzięki za 5
W obecnej sytuacji bydło mięsne jest jakimś pomysłem, wiadomo trochę mniej jest pracy przy tym i nie wymagają takich warunków jak u mlecznych. Dochód nie jest jakiś tam nadzwyczajnie duży, ale da się na tym wyjść. Oczywiście jak się ma mało sztuk to i niewielki jest dochód. Myślę, że od 20-30 matek można już się utrzymać z tego, wiadomo im więcej tym lepiej.