Teraz karmię krowy tym co miałem na zimę, mam nadzieję że może kilka bel sianokiszonki na łąkach się zwinie pod koniec września. Teraz jakby nawet popadało to już na pastwiskach za wielkich przyrostów nie będzie. Trzeba będzie dokupić zimą trochę paszy bo już wiem, że mi nie wystarczy, a ceny siana i kiszonki idą w górę. Zwykle w październiku trzeba było dokarmiać krowy, a teraz już od sierpnia. Raczej ok 40 bel siana będę potrzebował, bo kiszonka już nie jest tania.
Ja mam poskrom, wganiam krowę, wcześniej zamawiam inseminatora jeżeli zauważyłem że krowa ma róję. Później za 3 tyg trzeba obserwować czy znowu nie będzie róji, jeżeli nie to wszystko przebiegło pomyślnie.
Obecnie większość czasu spędzają w oborze, bo pastwiska wyschły i trzeba dawać to co zgromadzone na zimę. W normalnym roku, w okresie pastwiskowym krowy do obory przychodzą tylko na noc, natomiast zimą stoją w oborze, tylko na ok 2 godziny są wypuszczane na wybieg. Obora jest wolnostanowiskowa.
To zależy czasem trzeba krowę leczyć jeżeli ma problemy z róją, zwykle stosuje się hormony w takim przypadku. Jak się dobrze pilnuje stado to się wszystko zauważy, chociaż wymaga to trochę czasu.
Na prasę też nie narzekam, nie miałem żadnych poważniejszych awarii, wymienione łańcuchy, tryby i kilka łożysk. Dzięki mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, jak do tej pory wszystko jest ok. Możliwe, że należało by skrócić pasy, ale nie wiem bo u niektórych jest tak samo. Muszę gdzieś poczytać ile dokładnie mają mieć długości, trzeba w skracanie trochę zainwestować także, może się w przyszłości tym zajmie.
Takie duże trochę z oszczędności, trochę z ciekawości. Coś tam urosło, bo to 2 skos. Zbierałem u sąsiadów bo coś trzeba krowom dać. U siebie na łąkach kosiłem po 20 lipca, to teraz gdzie niżej to jest zielono. Tu było ok. 0,8 ha, miałem 5 takich bel. Dobre i to przynajmniej za darmo. Może coś urośnie jeszcze, to na kiszonkę się zwinie