Jeśli nie ma ta sprawa drugiego dna z twojej strony, to zwróć jej wolność i daj jej wspaniałomyślnie nawet na bilet, w jedną stronę. W jedną, ponieważ jak będzie chciała z tobą być, to wróci i bilet powrotny sama se nawet kupi. A jak ma cię za osła i parobka to zajeb... się, a i tak będzie ciągle źle. Lata mijają szybko i tak samo szybko wysiądzie ci psycha, itp. o gospodarce nie wspominając.
Warunek jest tylko jeden, masz być twardy i nieugięty w swym postanowieniu, czekasz na jej krok, jeśli będzie w twoją stronę, to zrób i ty krok, a nawet dwa ale nie padaj do kolan bo zj**... wszystko. Jak ugniesz się pierwszy i będziesz nalegał na powrót itp. to masz mecz przegrany 10:0, ten mecz i 100 następnych.
Dziecko to odrębny temat, bardzo trudny temat, w miarę możliwości należy odstawić na "bok" i nie używać do waszych rozgrywek.
Określenia mecz, pojedynek, na bok, itp. proszę potraktuj z przymrużeniem oka, aleee tylko jednego.
I na koniec dobra rada, im wcześniej ruszysz z tematem tym będzie lżej i szybciej. A alimenty, to nie koniec świata ludziska płacą i żyją, czasami nawet lepiej niż by się mieli razem męczyć.
Radził: niemłody już, żonaty i dzieciaty 😋