tu wschodnie Mazowsze, fotka dziś robiona. pomimo zimnej wiosny kukurydza ladnie ruszyla, lepiej niż na ciężkich zimnych glebach. później były momenty niedoboru wody, na końcu pola gdzie nigdy nic po za zytem nie roslo bo ziemia jak na plazy kukurydza ma wysokość 1.5 - 1.8 po pelnym wyklosowaniu powinna przekroczyć 2 metry Co ciekawe kukurydza nie została zbyt dużo skladnikow doglebowo, na 2 ha pola poszlo 160 kg NPK w aplikator, 200 kg mocznika przed siewem po calosci pola, i 100 kg poglownie w fazie 3-4 liscia . no i oczywiście obornik, to podstawa na tak lekkiej glebie, co do ilości to ok 50 ton na ha. następnie ozdywki, i tu tkwi klucz do sukcesu w tak skrajnych pogodowo warunkach, bardzo istotne jest podanie odzywki w fazie 2 liscia, w moim przepadku na pierwszy rzut poszedł ferbanat, za kilka dni odzywka fosforowa. oczywiście oba zabiegi wykonene recznym opryskiwaczem w celu zminmalizowania kosztu nawożenia dolistnego, po tych zabiegach pomimo chłodnych nocy kukurydza dostala ladnego kopa, kolejne dwa opryski odzywka tylko potegowalo jej przyrosty. koszt nawożenia dolistnego 220 zl / 2 ha, koszt nawożenia doglebowego ok 700 zl / 2 ha, koszt oprysku od chwastów 220 zl / 2 ha, zastosowane 0.5 l adengo, które dalo rade, gdzieniegdzie odbily chwasty, ale nie miało to zadnego wpływu na wzrost kukurydzy.