Pfff. Tak się zastanawiam, czego oczekujecie od Pana Ministra? Ma pogrozić palcem zakładom ubojowym? Albo wprowadzić ceny minimalne? To jakie? 5 zł? Czy może realniej 3zł? Ups. Mamy 3,5 zł i juz jesteśmy na minusie..
Sawicki w sposób szokowy próbuje nam uświadomić że jako drobnica nic nie zdziałamy z zakładami ubojowymi, a On nie będzie niańczył ludzi nieporadnych. Załóżmy, powtarzam załóżmy, że rolnicy byli by zrzeszeni w grupach regionalnych, i sprzedawali by trzodę w ilościach całosamochodowych. Mielibyśmy od kupujących cenę taką jak pośrednicy, i trzymalibyśmy okoliczną sprzedaż tucznika w rękach, wiec mniejsze zakłady lokalne obchodziłyby się z nami jak naleezy, a i duze patrzyłyby bardziej po partnersku. Możnabyłoby razem zamawiać pasze i koncentraty w dużych ilościach oszczędzając, podobnie warchlaki, mat weterynaryjne, loszki hodowlane, nasienie czy cokolwiek co jest potrzebne do Naszej produkcji, a między sobą byśmy sie organizowali i dysponowali.
Jedyne o co mam żal do Ministerstwa, to że nie naciska ono na szczegółową kontrolę wjezdzającego do polski mięsa, i że nie wprowadza się jak największych zaostrzeń ( najwiekszych jakie się da w ramach "wolnego rynku") sanitarnych, jakościowych, biurokratycznych etc.
I na przyszłość przy planowaniu 2020-2026 przerzucić forsę z dopłat bezpośrednich na takie coś: dopłata do tucznika 40-50zł/szt, przysługuje rolnikowi hodującemu do 1000szt na stanie (żeby korzystali gospodarstwa rodzinn, a nie biznesmeni, czy naprwadę wielkotowarowi). Niech większe pieniadze dostają Ci którzy poza uprawą ziemi trudnią sie hodowla. W końcu nowy PROW promuje chodowlę, więc kolejna 6latka mogłaby to zwieńczyć w ten oto sposób.
Cena z piątku 3,7 +VAT