po 700 stówek to ja wole do pieca zostawić na na 3-4 lata i spokój niż oddać im za mniej niż zero.
Do tego przed żniwami czerwiec będzie taki Sajgon bo ludzie się obudzą że i tak w końcu muszą oddać
a jest jakaś granica stosowania toprexu? bo u nas dziś dalej pada i dopiero wtorek możliwy wjazd rzepak już będzie po fazie ale jako grzybówka w czym ma to przeszkadzać?
u mnie prawie wszystko po kukurydzy siane także nie mam żadnego parcia obecnie, dostała jakieś 260kg saletry, żałuje tylko że nie kupiłem mocznika i nie dałem z tydzień temu, teraz raczej już tylko saletra zostaje
Hahaha, KE nie zgodzi się na cła, więc jedyne co tylko kontrolę zostają, POZDRO. Jebać PiS
Obawiam się że może być za mało dla wielu co kupiło nawozy jesienią by wyjść na zero.
Pisu nikt nie słucha ale protesty anty unijne szybko tam dojdą, unia idea piękne ale sposób prowadzenia polityki gospodarczej to samogwałt jest w tym gorszym znaczeniu.
I wojciechowski to jest the besciak, Polacy okradają ukraine bo kupują zboża po zaniżonej cenie
Na godzinę 20 zwołałem sztab kryzysowy w sprawie produktów napływających do Polski z Ukrainy i u nas zostających. Jutro pojadę na granicę. Zrobię wszystko, aby kontrole były dokładne - powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej nowy minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.
Czyli nie maja zamiaru zamykać granicy, jedynie co to po raz 100 zacisnąć kontrole
u mnie npk 1200 zł(250kg poli 6)
azot 1 dawka 300kg saletry 945zł
2 dawka mocznik 180 kg 720 zł(mocznik 3 tony na jeśień po 4k koła kupiony...)
opryski nie pamiętam cen chlomazon + metazachlor pewnie coś koło 150 zł/ha
robak/toprex/bor/ z 250 zł
wiosna obecnie tylko robak jakieś 30zł/ha
uprawki liczę jako koszt ropy na 1 ha 120l za cały sezon.(około 620 zł, netto)
amortyzacja/utrzymanie około 1350 zł/ha
jeszcze ubezpieczenia nie mam.
Do tego dochodzą kolejne opryski itp. RZEPAK BĘDĘ SPRZEDAWAĆ PO CENACH NETTO NIE BRUTTO.
Na ten moment mam 5300 i pewnie koło 6000 się zamknie na koniec sezonu na własnych nasionach.
ediT
jeszcze podatek od 1 ha to jakieś kolejne 250 zł.....
podatek, ubezpieczenie,amortyzacja i masa mniejszych kosztów, liczy się all, nawet głupi wyjazd na pole zobaczyć stan plantacji też kosztuje, chyba że niedziela po obiedzie rowerkiem.