nie szpilki tylko tuleje się powyrywały rozsiewałem nawozy amazonka 300 kg i jakieś 250kg nawozu , niestety w tym ciągniku ten dolny otwór jest wiarę najlepszym miejscu łącznik górny skręcony ma maxa a amazonka i tak patrzy trochę do dołu
łożysko rozleciało się bo było do kitu koszyk się rozleciał i kilka kulek wyleciało i to dopiero tłucze jak się rozleci a dzwignia na razie ustała już tak nie tłucze jak mocno się rozgrzeje to trochę tam brzęczy w nowszych jest chyba dźwignia na linkach do sterowania biegami ja mam na drążku i tam czasem trzeba regulować na połączeniach dzwigni luz jak masz olej pod spodem to na gwarancji jak jest jeszcze pewnie trzeba będzie rozpoławiać a gdzie masz serwis w jakiej firmie
zdejmujesz koło odkręcasz śruby te na gwiazdzie jesteś w środku piasty rozbierasz dalej , aż obudowa piasty da się zdjąć jeśli olej od strony zwrotnicy a pół osi nie leci to zwrotnicy nie trzeba zdejmować
jak z Francji to leci koło 30 km chyba 28 km/h bynajmniej mój 375 tyle leci fajne ciągniki do ładowacza tylko trochę d*pa lekka i fakt ciężko znaleźć coś w super stanie nie tykane
jak po 5 mtg to na gwarancje ja mam 5115 4g z 15roku ogólnie spoko co do obsługi z awari to tylko łożysko w skrzyni się rozleciało i nie działa regulacja czułości reversu musiała być wyłączona bo błąd wywalała
może dlatego że u kogoś innego ten sam nawóz mógł się sprawdzić i ktoś był zadowolony a jak napisze jaki to nawóz to z automatu zaraz cześć będzie omijać ten nawóz co może się wiązać ze stratą producenta i niepotrzebną nagonką
mam metal technika już 8 lat tulejki teflonowe to lipa rok może 2 wytrzymują i do widzenia teraz są już założone ślizgowe ,mosiężne czy jakoś tak ale otwory i tak już jajowate ładowacz chodzi już krzywo bo wyder te nawet śladów po tulejkach teflonowych nie zostało rama wsporcza też już spawana i wzmocniona bo pękła jedynie moge pochwalić przewody bo żaden się nie poci gdzie widziałem nowsze metalfachy zapocone