Flufenacet jak wiadomo w niskiej dawce zwalcza miotłę (bardzo skutecznie), w wyższej m.in. wyczyniec i życice (stokłosę może i też). Z tym że skuteczność na 3 ostatnie chwasty nie będzie 100% raczej 70-90%, w zależności od terminu wschodów i oporności chwastów. Przy dużej dawce flufenacetu, stosuje się dawkę dzieloną. Pierwszą niedługo po siewie pszenicy 240 g + 1,4 l Banduru. Flufenacet ma typowe działanie doglebowe, rośliny go pobierają z korzenia. Aklonifen działa na chwasty które wschodzą, czyli przebijają częścią zieloną, warstwę gleby na której jest umieszczona substancja aktywna (podobnie jak diflufenikan przy stosowaniu przedwschodowym). Dlatego późniejsze stosowanie Banduru nie ma sensu. Dodatkowo można zaaplikować 120 g flufenacetu w drugiej dawce, 360 g na raz domyślam się że pszenica mogłaby nie "strawić". Aklonifen ma rejestrację w ziemniaku i też zwalcza chwasty jednoliścienne (ciekawe z jaką skutecznością miotłę?), dlatego dodatek ma podwyższyć skuteczność flufenacetu na te chwasty.
Pendimetalina sama też zwalcza miotłę, tylko niezbyt skutecznie,, podobnie DFF, tylko tutaj skuteczność jest jeszcze niższa.
Z własnych kilkuletnich obserwacji mam odczucie, że nawet w dawce na miotłę, flufenacet w jakimś tam stopniu ogranicza inne jednoliścienne typu wyczyniec, życice (choć u mnie występują tylko miejscami i nie jest ich dużo). Wcześniej gdy stosowałem Atlantis (też w dawce na miotłę), nie było aż takiego efektu, podobnie w przypadku Boxera (choć stosowałem go zbyt krótko i nie jestem tego w 100% pewny).
Wszystkim zmagającym się z chwastami jednoliściennymi polecam obejrzeć film Syngenty "Stop odporności chwastów" i kilka innych o podobnej tematyce (zwalczaniu jednoliściennych).