Nie powiedziałbym że mądrzejsi, w firmach produkcyjnych liczy się głównie zysk (patrz przychód grupy Azoty). Jakość jest na 2-3 miejscu. Oczywiście można kupić w miarę dobry nawóz, tylko nie będzie to super tanie. Pojedyncze składniki mają sens: bor (lepszy płynny), molibden, mangan, cynk, miedź. Wszelkie "mieszańce" typu Plonvit, Kristalon to tylko pod kątem głównie fosforu. Mikroelementów to są śladowe ilości. Zobacz ile wapnia potrzebuje rzepak na 1 t plonu. Odpowiedz sobie na pytanie, ile % zapotrzebowania dostarczysz w odżywce. Są uprawy, w których warzywne/sadownicze, w których zabiegi dolistne wapniem mają sens. W rzepaku mikro dolistnie ma sens (B, Mo, Mn, Zn, Cu) bo możesz 100 % zapotrzebowania dostarczyć + magnez, azot, niekiedy fosfor. Są też inne pierwiastki, o których znaczeniu mało się jeszcze mówi, mało wie, mało poznane np. krzem, tytan, nikiel, kobalt (nie musi to dotyczyć rzepaku). I pewnie o niektórych "nowych" dowiemy się za kilkanaście/kilkadziesiąt lat. Nie napiszę co u siebie stosuję, nie zamierzam nikogo do swojej racji przekonywać.