Skocz do zawartości

metrax12

Members
  • Postów

    1548
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez metrax12

  1. Pewnie tak, tylko musisz złapać temperaturę.
  2. Gimmeshelter Expertem to możesz pryskać praktycznie i w deszcz (bo taki ma mechanizm działania- flufenacet pobierany przez korzenie), gorzej z metrybuzyna, bo ta działa przez liście. Ale miotłę spokojnie zwalczy.
  3. Jak się pryska w fazie szpilki, 1-liścia, większość liści (liścieni) chwastów ma jakiś kontakt z podłożem (może poza przytulią i rzepakiem). Jak się nawet wykona zabieg na wilgotne rośliny, to mogą pobrać substancję przez liście z gleby. Wraz ze wzrostem chwastu, traci kontakt z glebą (styka się tylko pędem-łodyszką) przez co pobierze mniej substancji aktywnej. Jeśli do tego dodamy suchą glebę, skuteczność w dużej mierze zależy od bezpośredniego pobrania z kropli opryskiwacza. jeśli rośliny będą bardzo mokre, to mniej cieczy zostanie na liściach, spadnie skuteczność. Taki jest mój tok rozumowania. Dlatego najlepiej pryskać już na suche rośliny (jest to wielce wskazane), a jak są mokre to w godzinach okołopołudniowych.
  4. Nie Spokojnie możesz pryskać. Jak w ciągu kilku dni nie nadają opadów, jedź jak najszybciej. Tylko pamiętaj, teraz to na suche rośliny (bo liście chwastów mogą nie mieć zbyt dużego kontaktu z glebą).
  5. Zapewne chodzi o 250.
  6. Tym, czego będzie potrzebował. Mikroelementy, bor, a może nawet i azot. I proszę mi tu nie mówić że późno. Jak będzie niedobór na liściach, trzeba dać.
  7. Jak będzie długa wegetacja, to i do grudnia opryskiwacz może być potrzebny.
  8. Trzeba było pryskać wcześniej. Możesz to oczywiście zrobić i teraz. Ja w zeszłym roku tak czekałem zbyt długo.
  9. Wszelkie substancje (w szczególności na miotłę) mogą uszkodzić lub spowolnić wzrost kostrzewy w fazie wschodów lub krótko po. Odchwaszczanie jesienne miałoby jakikolwiek sens, jeśli rośliny byłyby większe (czyli mocno przed zimą). I też robisz to na własne ryzyko. A jak już bym miał coś stosować (to jak kostrzewa troszkę podrośnie) i najlepiej do fazy 2-3-liści pszenicy. Czy da się to spełnić? Byłoby to DFF 0,1-0,15 l (choć to też nie praktykowane). A na wiosnę co szło, Puma? Może warto spróbować przetestować na kilkunastu m2 na przyszłość.
  10. DFF samo możesz dać. Kostrzewa siana terminowo razem z pszenicą?
  11. W Bacara Trio przy dawce 0,45 l masz 90 g flufenacetu (uważam że to za mało). Na miotłę dajesz 120-150 g. A 240 g to w przypadku wyczyńca, stokłos, życic i to najlepiej do fazy 1-liścia. DFF dawka minimalna to te 50 g, zalecana to 100, niektórzy stosują i 150. Wszystko zależy czy będzie poprawka na wiosnę. Jak podziałała dawka 0,6 l Reliance?
  12. Dobrze jak jest mokra gleba, ale jak będziesz czekał tydzień, dwa, deszczu nie będzie, może być jeszcze gorzej. Nocą są rosy, DFF będzie działać, gorzej z flufenacetem. Ale miotłę powinno zwalczyć po opadach deszczu.
  13. No ja też tego nie rozumiałem, aż do tego roku. Może kiedyś dojdziesz do tych samych przemyśleń co ja.
  14. Nie chodzi o samo skracanie liści. Większość rzepaków na agrofoto jest kapustowatych. 2 które tu widziałem miały fajny pokrój: yacenty i Tomek90. Kiedyś się dziwiłem, jak to jest że niektórzy skracają takie małe roślinki co mają 4-liście, 1,0 l Caryxu, przecież skarłowacieją. I częściowo miałem rację. Tylko że wtedy, porównując takie skracanie przy 4-liściu do skracania przy 6-liściu, mamy efekt mocnego "prz duszenia" liści, liście nie sterczą do góry. Nikt świadomie nie będzie również "spowalniał" wzrostu, bezcelowo. Chodzi mi bardziej o podzielenie skracania na 2 razy. Czy 100 g tebukonazolu+ 0,4 Caryx na 4-liść a po tygodniu 0,5 Caryx to zbyt mocne skracanie, albo w złym terminie? Nie wiem czy teraz saletra będzie dobrym rozwiązaniem. Mogłeś dać chociaż te 20-30 kg mocznika, to coś by dało. Ziemię masz przykrytą, większość pójdzie od razu w liście.
  15. Bo skracanie szyjki korzeniowej to jedno, pokrój liści to drugie. Żeby mieć niewyrośnięte liście (nie kapustowate), trzeba skracać przy 3-4 liściu, mocniej lub 2 zabiegami. Wiem, bo w latach wcześniejszych skracałem albo nie tym co trzeba, lub zbyt późno (5-6-liść). I wtedy 1,0 l Caryxa może i wciągnie stożek, liści jednak za bardzo nie przyciśnie.
  16. No to się nie dziw że taki wyrośnięty.
  17. Tak, normalne, zwłaszcza młode liście, środek rośliny robi się fioletowy. Powinno to po ok. 2-3 tyg. minąć, nie wcześniej (chyba że poszła bardzo mała dawka).
  18. Niektóre odmiany w odpowiednich warunkach, mają jakby kilka głównych pędów, środkowy + 2-3 boczne (przy korzeniu) które grubością są równe temu środkowemu. O to chodzi?
  19. Pewnie też o to chodzi, zwłaszcza że Kula ma coś koło 200 ha.
  20. Na quelex+naceto na 1-2-liść.
  21. tobago To zbyt wcześnie.
  22. To hybryda? Jak w zaawansowanej fazie rozwojowej (dużo liści) to może tak być. Też nie wiem od czego to zależy. Zapewne masz widoczne rozkrzewiania te co nie rosną na wysokość, a zostają na wysokości ziemi przy korzeniu.
  23. Bo nie ma mertybuzyny to raz, dwa- firma zdała sobie sprawę z małej skuteczności w późniejszym terminie na dwuliścienne.
  24. Już wcześniej była o nim mowa, krzywoszyj. Coś popularny się zrobił ostatnio...
  25. Oczywiście może być to po DFF. A czy odmiana jeszcze nie jest wrażliwa na chlorotoluron?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v