W zeszłym roku przy mrozach -20*C skrystalizował mi się w stodole, także musiałbyś rozcieńczyć, albo czymś opatulić.
A co do lania na oszronione rośliny - zasilałem tak już drugi rok 120ha rzepaku i ponad 150ha pszenicy, żadnych efektów ubocznych. Na chłopski rozum - RSM przypala, bo intensywnie chłodzi, a przecież zmarzniętej rośliny nie schłodzi, ani nie wprawi w szok termiczny, który objawia się przypaleniem. Tak samo nieprawdą jest, że nie można go rozlewać w czasie opadów deszczu, można, byleby nie spłukiwało z powierzchni pola, z tym że ta uwaga tyczy się również granuli