Im wyższe dopłaty, tym zysk z plonu gorszy. Nie licząc "specjalistycznych" upraw ale tu wiadomo, że one nie są dla każdego. W przypadku strączkowych to moim zdaniem całkiem lipa. Chyba, że ktoś ma słabe gleby w złej kulturze. Ale tam i strączki nie urosną więc jak to w końcu jest? Gdzie jest na nich biznes?