Jakie komisje takie szaccowanie. Moja historia: wyjerzdzam kombajnem kosic rzepaki wpada znajomabtwarz z urzędu ," my szacowac... A ja nie mam czasu dzisiaj jak widac.... To my w innym terminie.... Ja ok. Za kilka dni telefon z urzędu ,: proszę pana jest niejasność w rubryce zwierzęta bla bla... I nie możemy wniosku przesłać do wojewody ??????? Myśle a szacowanie było? Ale ja ani słowa o tym rzepaku i pszenicy ozimej nie szacowali pszenice jarą co oddała 5tz ha oszacowali na 70%!!!!!!! A pszenżyto jare co zielsko porosło z racji beznadziejnych wschodów oddało 1,5t z ha na 60%!!!!!!!!! Słowa nie rzekłem podpisałem ogólne straty 40 cos tam procent czyli jak u każdego. Nie nastawiajcie się na kokosy....bo to wszystko pornografia państwa teoretycznego niestety i łakoma liełbasa wybotczavdla lemingów