Mniejsze są T6 6 garowe Wersja dla mnie taka akurat czyli skrzynia power command, ośka i kabina amor, tuz i coś tam jeszcze to koło 230 netto z tego co pamiętam. Ale to wersja bez monitora i lepszego podłokietnika, tylko ten podłokietnik podstawowy
W moim francuz nakręcił Tak jak mówisz, ja go męczę dalej. Powiem Ci tak że na te ha jak jest dobry bezawaryjny traktor to i jeden około 100 km starcza, tylko przeczepiania duuużo, dlatego jakiś 2 też się przydaje. Ale kupując następny papaj to też 6 cylindrów. Chyba z Tobą kiedyś gadałem o kabel w Twoim JD
JD dobre jak się go do innych nie porówna. Silnik w tym JD cyka elegancko, ale skrzynia to porażka. Jest beznadziejnie zestopniowana. Niby 16 biegów do przodu a nie ma w czym wybierać, już więcej opcji miał Massey ferguson 698 który miał 12 do przodu, i nigdy nie brakowało biegu, a w JD brakuje często. Albo case 956 XL. 8 biegów do przodu a lepiej sobie radzi niż JD mój, też ma 6 garów i 105 km. Nowy będzie jak żywiec zdrożeje, a jak nie to trzeba coś kilkuletniego szukać, bo jeśli by mi przyszło zrobić jeszcze jeden sezon tylko Johnem to by mnie chyba krew zalała..... Tylko JD mam
Ja to chętnie i już bym go sprzedał, jednego złoma mniej na podwórku niej by było A tak na serio to tata chce go zostawić do takich robót jak obornik itd gdzie nowego szkoda
Ale nieraz i jego inne muszą wyciągać Wbrew pozorom tego JD jest bardzo łatwo zakopać. Ciężki jest zajebiaszczo a zaczep rolniczy ma nisko zawieszony to zaraz siada