Do zrobienia dwa wycieki które wyszły jak poszedł w robotę a poza tym to idealny ciągnik pomocniczy. Pali mniej jak c360, zwinny bardzo, wygodny, mocna hydraulika. Pełny zestaw siewny od dużego podpiąłem do małego i dał radę unieść na jałowych obrotach a pełny siewnik to ponad półtorej tony i jeszcze jak daleko odsunięty. Jedyne czego w nim brakuje to klima, ale da się przeżyć i bez tego. Starszy ciągnik bez dpf-ów, egr-ów i innych wynalazków więc nie szkodzi mu częste gaszenie o odpalenie a u mnie często tak jest jak się robi w obejściu No i mógłby jechać 40 ale wtedy miałby mniej siły, a tak będąc na 30 skrzyni dal radę ciągać grubera od dużego tylko wiadomo, wolno się robiło....
To nie moje podwórko tylko tak jak Daniel mówi, baza Grążki. Co do kredy. Po 320 zł jak dobrze pamiętam. Zależało mi na szybkim działaniu a potrzeba było na ledwie 4 ha. Normalnie sieje z patelni tlenkowo -węglanowe. Co do ceny. To nie tajemnica, 48 tys kosztował bez oprzyrządowania do tura. W takim pyrkaniu na placu i w rozsiewaczu od godziny 8 do 20 bez gaszenia ciągnika spalił 50 litrów; )
3 big bagi czyli 1500 kg plus paleciak 100 kg dźwiga na 800 obrotów. Na twardym bez obciążnika z tyłu da się manewrować ale na miękkim gruncie bym się nie odważył
To zależy od wersji. W moim jest 4 x 55 wat i włącza się tylko 4 na raz. Ale oglądałem innego 8120 gdzie miał z przodu 2 x 55 wat włączane oddzielnie i druga para halogenów gdzie w jednym były 2 żarówki (takie jak z tyłu ) 4 x 55 wat i to były typowe do pracy a wcześniej wspomniane 2 x 55 wat miały homologację drogową. Tak samo było w fendtach 300 i 500 c tych pierwszych
też to miałem w 8110. i problem rozwiązany wyczyszczeniem wszystkich złączy, a przede wszystkim miejsce gdzie jest masa złapana z kabiny. W lampach wyczyściłem masę. Niektóre złącza wymieniłem ponieważ były aż tak zaśniedziałe. Problem zniknął. bezpieczniki zaczynają się topić dopiero po tym jak taką zaśniedziałą wtyczkę rozłączymy i złączymy ponownie. Wtedy nie ma dobrego przepływy prądu no i przez to się grzeje.