A ja na waszym miejscu poszukal bym fiata 680 lub 780. Wiekszy troche od c360 a mocowo jak c385 tylko z ta riznics ze spali tyle co 3p na wolnych obrotach a zrobi to samo czy wiecej nawet od 385. Mialem 780 4x4 i super ciagnik. Silnik nie do zaduszenia i bardzo ekonomiczny wiec do lekkich prac sie nadaje tez a jak trzeba bylo to agregat 3.3 metra z dwoma walkami albo wywrot 3x40 o wadze 1t 8 ni3 bylo ze boli. A czesci? Ja mialem z 77 roku a multum pasowalo od new hollanda z lat 90tych, silnik iveco, skrzynia synchronizowana itp... Druga opcja to mf 675 lub 690. 675 sptzedalem miesoac temu bo jest mlodszy teraz ciagnik. 675 to posredni miedzy 360 a c385. 690 na ok 15 ha najodpowiedniejszy bo juz 80 km i mocniejszy podnosnik a ciagnik nadal prosty i czesci w co drugim sklepie na polce. Do poznaniaka 2.7m bedzie pasowal na poczatek ale jak potrzeba wywrota pociagnie i uniesie gdzie 385 bedzie miala problem bo jak nie podnosnik to kabina zawadza, przy opryskiwaczu 400l spali tyle co c330 a da 4ade zalozyc i 1000L w przyszlosci. Te ciagniki mialrm sa relatywnie tanie w zakupie i w naprawach. U mnie mf 675 zastapil c330 i przy pyrkaniu spalal tyle co nic ale w potrzebie to i balotówe ciągnął i bez przepalu paliwa, kosiarke bebnowa 2 metry, ug 4x30 i rozsiewacz 1000 kg. Opcji macie duzo wiecej a nie rozprawiac nad dylematem czy kupic c360 czy c385 gdzie jedno i drugie to shrot.....