Co prawda w tym roku wjechałem z herbicydem o jakiś tydzień za późno ale było to 31.05. Wiem, Że brzmi to dość niepoważnie ALE...siew był w listopadzie w beznadziejnych warunkach, zimna wiosna, praktycznie zero wegetacji do połowy maja, słaba obsada na ok 20 % powierzchni pola, specyficzne warunki bo pole na dużym zboczu i im wyżej tym lepiej się siało, im niżej tym lepsza ziemia i siewnik się zapychał, co dalo gorsze wschody. Także Pszenica dostała 2xN, następnie T1 i odżywki a dopiero później jak się łan zagęścił to poszedł herbicyd. Na ok 1-1,5 hektara z całości pola (ok 20) chwasty były już większe od pszenicy. Wczoraj robiłem t3 i o dziwo wygląda bardzo dobrze w tych miejscach.