Jak się policzy średnią, to nigdy nie jest źle, a czasami nawet lepiej, niż gdyby tej średniej nie liczyć. Bo na przykład idąc z psem na spacer, to średnio licząc mamy po 3 nogi.
Najważniejsza w hodowli świń jest umiejętność samopocieszania się. Jeśli zostanie opanowana, to można się brać za hodowlę świń:)