Proponuję stosować przelicznik na zawartość składników w słomie i oborniku. Niech sobie każdy policzy ile kg azotu, fosforu, potasu, wapnia, etc ma słoma i ile kg tych pierwiastków ma obornik. Matematyka jest prosta a taki układ jest najuczciwszym układem. Niestety przyjęło się, że słoma jest nic nie warta a obornik to złoto i ludzie w to wierzą, dla mnie to bujda i tyle. Każdy kto ma łeb na karku niech liczy ile jego słoma jest warta i żąda za to odpowiedniej zapłaty a nie 150 zł/hektar słomy