Mam problem tego typu że robiłem kapitalny remont silnika zestawy URSUSOWSKIE, wałek rozrządu,popychacze, koła rozrządu, wał szlif, osiowanie bloku, głowice kupiłem regenerowaną,chłodnica nowa, tylko pompa została ta sama dodam że przed remontem też mi kopcił na niebiesko tylko że wtedy miałem turbo i końcówki także od turbo a teraz wyrzuciłem turbinę i przerobiłem go na zwykłego. Chodzi o to że kopci mi na niebiesko na wolnych obrotach nawet na 1500, silnik jest na dotarciu zrobił dopiero 3mth i dzisiaj chodził sobie na 950obr. i po dwóch godzinach z kolektorów kałuża z tłumika aż się lało ropą a jak spróbowałem go przegazować podczas jazdy na 3 biegu pod górkę zaczął się prawie jakby palić z tłumika pewnie tyle ropy się nazbierało , ale najgorsze że zaczął jakby strasznie klekotać w górnej części silnika i chciał mi zgasnąć więc go szybko zgasiłem i za chwilę normalnie zapalił i chodził nawet na malutkich obr.. Dodam że przez te 2 godziny poszło 20l ropy wydaje mi się trochę dużo. Końcówki są wuzetema warszawa nowiutkie także to raczej nie ich wina. Czyżby mogło by być tak że pod obciążeniem zaczął się dusić spalinami czy co pomóżcie bo przez ten ciągnik osiwieje. Przekręcanie pompą nic nie pomaga zero różnicy