mario98
Members-
Postów
335 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mario98
-
Dzis badalismy kilka sztuk na cielnosc i mialem 2 robione masseyem. Z uwagi na to ze jeden z kolegow pisal wczesniej ze po tym byku u niego skutecznosc zadna, bylem ciekaw jak bedzie u mnie. Badamy pierwsza niecielna i mowie wetowi ze taka sprawa z tym masseyem. On mi na to ze u rolnika badal tez kilka sztuk i po nim slabo sie zacielaly. Na szczescie druga byla cielna. Jako tako honor masseya uratowany.
-
A na jaka wydajność te 5 kg? Dlaczego kazda dostaje tyle samo? Zywisz TMR? Mocznik rzeczywiscie za słaby. Z kiedy te wyniki? Przed lucerną czy po? Z reszta do lucerny musza sie teraz namnozyc bakterie w żwaczu. Ja bym z dwa tygodnie poczekal wtedy zbadal i jak dalej bedzie mocznik slaby to stopniowo dorzuć rzepaku. Kukurydza chyba późno koszona strasznie bo pewnie ma sporo włókna.
-
No to jak sie czepiamy sie tego zywienia to faktycznie moze i warto im sukcesywnie podsypywac coraz wiecej. Jest kilka spraw ktorych jesli nie zrealizujesz to mozesz zapomniec o przyzwoitej wydajnosci. 7,5 tys to nie jest jakias trudna do uzyskania wydajnosc. Przede wszystkim krowy musza byc odpowiednio przygotowane do laktacji. Nie zatuczone a na ok 2 tyg przed wycieleniem stopniowo wprowadzasz to co jedza laktacyjne. Kiedys robilem tak ze 2 tyg przed przestawialem na tmr gdzie zasuszone jadly troche niedojadow, siano i slome i efekt marny. Lepiej stopniowo podawac tmr czy co tam te krowy w laktacji jedza. Tresciwa tez zaczynasz od kilkuset gram az osiagniesz jakis poziom przy wycieleniu a od wycielenia tez stopniowo zwiekszasz do pewnego zalozonego pulapu. U mnie to wyglada tak ze w pewnym momencie dostaja wszystkie po wycieleniu maksymalna przewidziana dawke a potem weryfikuje ktora dostala za duzo przy czytaniu raportow wynikowych. Ustalam tez czy dana sztuka dostaje wystarczajaco duzo energii lub jesli bialko jest na wysokim poziomie to stopniowo schodze z energii. Zwracam tez uwage na mocznik oczywiscie. Wlasnie druga sprawa moze warto zastanowic sie nad wejscie pod kontrole uzytkowosci. Piszesz ze na pastwisku lepiej daja ci niz jak karmisz w oborze. To znaczy ze masz rzeczywiscie niewykorzystany potencjał. Probuj stopniowo zwiekszac koncentracje skladnikow w paszy i patrz czy wydajnosc rosnie. Od razu za wiele nie osiagniesz bo krowy zle przygotowane i ktore slabo zaczely laktacje nie zwieksza znacznie mleka. Zwroc uwage na krowy w zasuszeniu i przygotowuj wszystkie do laktacji jak nalezy. Dajesz gliceryne ok zapobiegasz ketozie. No i dbaj o to zeby juz takie krowy na poczatku laktacji mialy naprawde dobra pasze i ciagle taka samą. Dlatego kukurydza musi byc caly rok. Brak kukurydzy przez pare miesiecy niweczy caly rok pracy nad tym zeby te mleko bylo na przyzwoitym poziomie. Probuj, kombinuj i cierpliwie czekaj a moze zamiast 100 tys oddasz 150 tys albo i wiecej
-
Jak chcesz poprawiac genetyke to nie kryj badziewiem teraz tylko juz zacznij dobierac konkretne buhaje bo poprawianie genetyki to najdluzszy proces w calej hodowli bydla. Kilka pokolen musisz przewertowac zeby dojsc do bardzo dobrych krow. W twoim przypadku rzeczywiscie zywienie intensywne by sie pewnie nie oplacilo wiec popieram taki sposob ktory teraz stosujesz. Malymi krokami i do przodu
-
Ponad dwa lata temu zaczalem sam inseminowac i tez sie balem ze nie beda lapac i ze troche zmarnuje stado ale naprawde nie bylo tak zle. Najbardziej sie balem jalowek gdzie pierwsze 6 ktore pokrylem lapaly za pierwszym razem. Z krowami bylo gorzej ale wiadomo nawet inseminator z doswiadczeniem nie zawsze ma wplyw na to. Nawet jak bedziesz widział ze nie dasz rady danej sztuki zrobic to mozesz zadzwonic do inseminatora. Ja kilka razy robilem taki myk ze bralem pistolet nie ladowalem nakladalem oslonke i sprawdzalem czy uda mi sie przejsc. Tez robilem tanim nasieniem i teraz po tym tanim mam sporo jaloweczek. Takze nie bac sie robic kurs i do dzieła. Korzysci sa i to ogromne.
-
Moze sie przekonam do tego cuda.
-
A u nas cena u obszarowca byla 500 zl/ha za pszenice do zbelowania ale tylko dla stalych klientow. A dla nowych 750.
-
No wlasnie mam jedna sztuke z bolusem zatuczona i je wszystko co jej podam oprocz glikolu (nie kazda chetnie to je). Jestem ciekaw jak wypadnie na pierwszym próbnym udoju bo na probe ten bolus podalem. Nie dostaje glikolu bo i tak by sie zmarnowal. Wyliczylem ze taniej ten bolus podac niz kotłowac glikol. I to duzo taniej. Trzeba jeszcze z tym poeksperymentowac.
-
Zgadzam sie calkowicie panowie. Ktos na gorze rozdaje karty. Powiedzcie mi z jakiej racji ta sloma jest tak droga? Jaki jest powod? Bo ja nie mam pojecia jakim cudem to tak poszlo w gore.
-
No to fakt tak moze byc ale nie musi i nie powinno. W kazdym razie okaze sie niebawem. Tylko ze skoro bede chcial sprzedac przykladowo zboze to nikt mi nie da wyższej ceny za to ze jest bez gmo. Smutna prawda. Jak zwykle nachapią sie handlarze.
-
W swoich wyliczeniach wzialem pod uwage gotowe mieszanki i to tak z nawiązką oraz soje. Nie wzialem pod uwage preparatu mlekozastepczego tylko teraz tak sie zastanawiam czy moj preparat zdrozeje jesli jest w nim malo wlokna co sugeruje ze nie ma dodatku soi. A nawet jeśli zdrozeje to nie ma opcji zeby koszty miesięczne przekroczyly 2000 zl a mysle ze nawet 1000 zl. Jak juz mowilem sa to moje szybkie wyliczenia wiec jak najbardziej moge sie mylic ale chyba nie az tak znacznie. Wiec nadal utrzymuje ze 7 groszy zalatwiloby sprawe z nawiazka. Tylko znajac zycie mleczarnia nie doplaci ani grosza za to i trzeba bedzie myslec o zrezygnowaniu z soi. Nie wiem jak u was wyglada zywienie i ile soi stosujecie oraz produktow z nia zwiazanych a swoje obliczenia opieram na wlasnym przykladzie.
-
To co wg ciebie zrozeje jeszcze? Soja GMO bedzie dostepna nadal. Wiec twierdzisz ze przez kilka mleczarni wszyscy rolnicy dostana po tylku? Nie jestem w temacie ale obilo mi sie o uszy ze jaja non GMO tez juz ktos oferuje i jakos nie zauwazylem zeby reszta pasz jakos znacznie zdrozala z tego powodu. Jesli sie myle to mnie uswiadom.
-
Na temat białka w mleku w marcowym wydaniu Top Agrar jest artykuł. Jest tam twierdzenie że bialko jest uwarunkowane w wiekszym stopniu genetycznie niz srodowiskowo. Ponadto niskie bialko w pierwszych 100 dniach laktacji jest spowodowane niedostateczna synteza glukozy w watrobie. Co ciekawe i jakby zaprzeczeniem tej tezy jest fakt ze stosuje od dluzszego czasu glikol propylenowy w proszku dla krow kilka dni przed wycieleniem i 3-4 tygodnie po i nie zauwazylem zbytniej poprawy w białku u tych sztuk. Jedyne co sie utarlo w mojej glowie to przekonanie ze ten glikol zapobiega ketozie i rzeczywiscie ketoza w moim stadzie to rzadkosc. Wczesniej gdy nie dawalem glikolu byl wiekszy problem. Pojawia sie tylko pytanie czy rzeczywiscie brak ketoz to zasluga glikolu. Moze to rownie dobrze byc zasluga korektora energetycznego o ktorym juz wspominalem albo witamin w których jest niacyna. Ciekawe tylko czy takie ilosci niacyny ktore sa zawarte w witaminach w pelni zapobiegna ketozie. Jedynym sposobem zeby to sprawdzic jest odstawienie glikolu. Jesli pojawia sie znow ketozy to kupie kolejna partie, jesli nie to znaczy ze wyrzucalem pieniadze w bloto a glikol tani nie jest. Nie ufam ZADNEMU przedstawicielowi handlowemu zachwalajacego swoje produkty i przekonujacego o zbawiennym ich dzialaniu. Wole sam sprawdzic metoda prob i bledow ale jak wiadomo nauka kosztuje.
-
Po szybkiej kalkulacji wyliczylem ze soja non GMO miesiecznie wyjdzie mnie drozej ok 600 - 700 zl miesiecznie. Niech by wyszla i 1000 zl to przy siedmu groszach doplaty do litra mleka jeszcze na tym co najmniej drugie tyle zarobie. Wiec gdyby dali 7gr to nawet mnie ta zmiana cieszy. Tylko pytanie czy ten mlekpol w ogole cos da.
-
Oby tak bylo
-
Dobra nie bede nikogo trzymal w niepewnosci. Oczywiscie krowa przykwaszona ale jakos dala rade. Jak widac miedzy 3 laktacja a 2 jest przepasc a to tylko dlatego ze wtedy jeszcze nie zywilem tak jak obecnie.
-
Jesli strzelasz tyle na te 369 dni to pudlo. Z reszta na 305 tez pudlo Pierwiastka 11 tys? W moich marzeniach takie pierwiastki. U mnie strasznie slabo startuja krowy.
-
No racja o tym nie pomyslalem. W tym przypadku to bylo 369 dni. @Simental_pl ile kosztuje cie kazdorazowe badanie DDGS? Siano w dawce ok ale ono niestety nie tworzy struktury bo jesli jest dobrej jakosci to rosliny nie sa zdrewniale a miekkie. Sloma pordaznia scianki przewodu pokarmowego co stymuluje wydzielanie sliny - najlepszego bufora ktorego nic nie zastapi. Nie ma sliny jest kwasica chocbys ladowal w te krowy algi kwasny weglan czy cokolwiek innego. Napisz jak wyglada scielenie luską skoro jest to jak mowisz mniej pracochlonne. Kilku rolnikow w mojej okolicy w ostatnim czasie robi taki myk ze kosza laki polozone przy rzece gdzie material nadaje sie tylko i wylacznie na sciolke. Mam tam troche pola i mysle zeby skosic wysuszyc i pociac nozami w prasie. Zawsze jakas alternatywa. Przeciez teraz przy takich cenach slomy to nawet sianem oplaca sie scielic a mam go duzo tylko ze to tak po prostu nie "po gospodarsku" i zwyczajnie grzech. Jednak czasem mentalnosc musi chyba wygrać z ekonomią. Co do mobilnej mieszalni to musze sie pointeresowac tematem bo nie wiem czy w mojej okolicy ktos oferuje taka usluge. No i musze policzyc jak by to wygladalo z oplacalnoscia w dluzszej perspektywie. Gdyby zrobic u siebie taka nieskomplikowana linie do wyrobu pasz tresciwych z zalozeniem ze miałbym pole manewru w razie potrzeby zmiany jakiegos skladnika i dodatkowo to w pewnym stopniu zautomatyzowac co ulatwiloby obsluge i zmniejszylo naklad pracy to mysle ze mogloby to miec sens biorac pod uwage dodatkowy zwrot kosztow inwestycji z PROW. Trzeba byloby tylko przemyslec sprawe i budowac to tak zeby w latwy i stosunkowo tani sposob bylo mozna to dostosowac do nowej, wiekszej obory ktora za kilka albo kilkanascie lat bede musial zbudowac. Niestety przy tak wysokich kosztach inwestycji, chcac nie ponosic niepotrzebnych kosztow rolnik jest zmuszony myslec w taki sposob jakby gral w szachy. Trzeba przewidywac przewnika ktorym w tym przypadku jest INWESTOWANIE o wiele ruchow na przyszlosc. To takie male porownanie. Mysle ze trafne. Tak popatrzylem na swoj post i nie poruszylem jeszcze tematu związanego z otrebami. Fakt ze to przemawia za robieniem tresciwych we wlasnym zakresie lub korzystanie z mobilnej mieszalni bo otreby wcale mi sie nie widzą w dawce. Ktorys z kolegow mowil ze tylko kilka mleczarni wprowadzilo zakaz stosowania GMO i wlasnie jestem tym szczesliwcem ktory oddaje mleko do jednej z nich. Pisze "szczesliwcem" bo moze jest to wlasnie taki impuls zeby zastanowic sie nad ekonomia zywienia, poszukac tanszych a wcale nie mniej efektywnych pasz i zmniejszyc tym samym koszty zywienia bez rownoczesnego spadku wydajnosci.
-
Dzięki za konkretne odpowiedzi panowie @Simental_pl co do siana zamiast slomy to byloby dla mnie idealne rozwiazanie bo mam go aż nadto i to dobrej jakosci bo jest z lak torfowych koszona mloda trawa suszona jakies 4 - 5 dni plus jest w nim sporo ziół bo tam raczej wspaniala trawa nie rosnie a jest sporo kwiatkow. Z tym DDGS to ciekawa sprawa. Troche poczytalem i szczerze mnie ten temat zainteresowal. Tylko mam obiekcje co do koncentracji bialka bo cena czystego bialka wychodzi na korzysc ale na minus wychodzi koncentracja. Zeby pokryc zapotrzebowanie musialbym dawac wiecej kg DDGS niz daje soi. No i to zabiera miejsce w dawce. Druga sprawa to duza rozbieznosc w skladzie tego DDGS. Przyjmijmy ze dawalbym DDGS z kukurydzy gdzie zawartosc bialka wahalaby sie od 23 do 35%. To juz mozna zapomniec o bilansowaniu dawki a juz napewno o stalym w miare niezmiennym jej skladzie. Kolejne "ale" to mykotoksyny. Trzeba miec naprawde solidnego dostawce zeby nie bylo potem ups. Dlaczego uwazasz ze mobilna mieszalnia wychodzi najtaniej? Bo jestem na etapie zastanawiania sie czy bardziej oplaci mi sie inwestowac w zbiorniki na zboze siac swoje i dokupic czy moze tylko kupowac. Zaleta w swoim zbozu jest darmowa sloma ktora osiaga teraz zawrotne ceny. Zeby robic we wlasnym zakresie tresciwe musialbym kupic mieszalnik jakies zmijki zbiorniki na zboze i gotowa mieszanke i reszte sprzetu potrzebna do tego zeby to mialo rece i nogi. Biorac pod uwage dofinansowanie z prow moze to i mialoby racje bytu. Czy moze zostac przy tym co jest czyli kupowac gotowe pasze z mieszalni ktora mam za plotem. Sporo kasy na tresciwa u mnie idzie wiec dlatego na tym temacie chcialbym sie skupic w pierwszej kolejnosci. Co do łuski owsa zamiast słomy to zaskoczyłeś mnie. Perwszy raz slysze o tym. Jak to wychodzi cenowo? @KARGO kukurydze badalem i ma (wyniki w s.m.): 36% skrobi, popiol surowy 3,2%, bialko 8,6%, ADF 18,6%, NDF 29,2%, BJTN 4,9%, BJTE 6,6%. To tak z grubsza. Traw i lucerny nie badalem z tego wzgledu ze mam to wszystko w belach i poszczególne partie beli z konkretnego pola i danego pokosu sa w liczbie od powiedzmy 15 do 40 balotow. Badac kazda partie mija sie z celem moim zdaniem. Gdyby to byly wieksze partie z wiekszych pol tak zeby mi starczylo na powiedzmy co najmniej 3 miesiace to moglbym sie w to jeszcze pobawic. A tak staram sie bilansowac na podstawie raportow wynikowych. @GrzesiekAgro mocznik odpada - zbyt sliski temat jak dla mnie. Jednak bardziej zalezy mi na dlugowiecznosci stada a nie na wydajnosci bo tak po prawdzie to mniej wydajne stado ze srednia laktacji powiedzmy ponad 4 bedzie lepiej zarabialo niz bardziej wydajne ze srednia 3. @zkordalski nie 6 tresciwej tylko 8 i to tylko najwydajniejsze bo dostaja dwa razy dziennie po 3 kg osiemnastki plus 1kg korektora. Poza tym te ktore dostaja wiecej tresciwej teoretycznie maja mniej miejsca na TMR. Chociaż w sumie tresciwe to latwo strawne skladniki odzywcze i szybko "przelatuja" przez uklad pokarmowy wiec byc moze az tak to nie ogranicza spozycia TMR A teraz zagadka. Kto zgadnie ile krowa moze dac mleka w ciagu 305 dni laktacji a ile od wycielenia do zasuszenia? Oczywiscie dane z raportow czyli jest jakis margines bledu. No i oczywiscie krowa ta jadla dawke zblizona do tej ktora opisalem wczesniej a moze nawet i slabsza bo ostatnio troche im podsypalem bogatszy TMR i zapowiada sie ze owa krowa pobije swoj poprzedni rekord. Teraz jest w 4 laktacji i jedyne co sie nie zmienilo to te nieszczesne 8 kilo tresciwej dziennie. Jestem ciekaw jakie beda odpowiedzi
-
No dobra panowie i panie hodowcy zywieniowcy i rolnicy w kazdym tego slowa znaczeniu. Niektorzy z was chwala sie wynikami inni pytaja jak zywic jeszcze inni chca zeby zywic i miec z tego konkretny pieniądz bez windowania wydajnosci. Zapewne wiekszosc z was jest starsza ode mnie zarowno wiekiem jak i doswiadczeniem wiec pochwale sie wydajnoscia w moim stadzie ale również poprosze o rzetelne obiektywne opinie na temat tego co napisze. Nie chodzi mi o to zeby sie chwalic tylko o to by zaczerpnac waszego doswiadczenia, posluchac porad i negatywnych komentarzy oraz poddac w watpliwosc pewna ciekawa kwestie ktora od jakiegos czasu mnie nurtuje. Mam stado wynoszace aktualnie 42 krowy dojone od ktorych uzyskuje dobowo 28,7 l/szt. Żywię te stadko bez żywieniowca. Do obecnego stanu rzeczy dochodziłem metodą prób i błędów. I tak oto wydajność w stadzie zaczęła sie zwiekszac aż osiagnela stan obecny (nie powiedziane ze nie bedzie lepiej ale wlasnie po to sie tu produkuje i licze na wasze opinie). Dawka żywieniowa wyglada nastepujaco: Siano: 0,5 kg Słoma: 1 kg Kiszonka z qq 35% s.m.: 27,5 kg Kiszonka z traw bez motylkowych 1 pokos ok 40 - 45% s.m.: 7,5 kg Kiszonka z lucerny 3 pokos ok 30% s.m.: 10,5 kg Sruta poekstrakcyjna rzepakowa 32% b.o.: 0,36 kg Sruta sojowa 46% b.o.: 0,48 kg Drożdże josera dairy pilot flavo vital: 0,1 kg Taka dawka idzie w paszowoz z uwzglednieniem ze jest to dawka zadana a nie zjedzona. Ilosc niedojadow ksztaltuje sie na poziomie ok 3 - 5% wiec norma. Dalej podaje pasze treściwe z reki w zaleznosci od wydajnosci. Zaczynam "nagradzac" krowy od wydajnosci 22 l/dz czyli tmr jest niby zadany na wlasnie taka wydajnosc. Miedzy innymi w tym aspekcie szukam oszczednosci mimo ze w miare uplywu czasu okazalo sie ze krowy nie zatuczają sie oprocz marginalnych przypadkow. Nastepnie daje z reki korektor energia z tluszczem chronionym kukurydza i sruta sojowa 12,5% b.o. i energii netto 7,64 MJ/kg w ilosci max 2 kg/ szt. Kolejnym skladnikiem są granulki 18% b.o. w ilosci max 6 kg/ szt. Tresciwe racjonuje oczywiscie proporcjonalnie do wydajnosci poczynajac od 22 l/dz na ok 45 kończąc. Są przypadki gdzie krowy dają nawet ponad 50 l/dz i takze dostaja max dawke 2 kg korektora i 6 kg granulek a to dlatego ze zadaje je 2 razy dziennie gdzie 4 kg pod pysk na raz dla sztuki to i tak szalenstwo. Te najlepsze sztuki oczywiscie maja zazwyczaj slabsze parametry mleka choc nie ma reguły. Do tego dochodza witaminy josera lacto plus extra ok 0,1 kg /szt, josera multi buffer plant 0,1 kg/szt i glikol w proszku brenntag w dawce ok 0,25 kg/szt i podaje go krowom do max miesiaca po ocieleniu. I tu moje pytanie pierwsze. Czy wedlug was nie jest to za "bogata" dawka jak na taka wydajnosc i daloby sie cos urwac? Wczesniej mowilem o tym ze chce zwiekszyc mleko a tu nagle chce urywac z dawki. Jesli wydajnosc sie nie zwieksza to moze blokuja ja inne czynniki takie jak genetyka, przygotowanie do laktacji, bledy popelnione przy ochowie jalowek, warunki srodowiskowe itp. Dlatego byc moze dawka jest po prostu zbyt "bogata". Parametry mleka ogolnego sa w miare przyzwoite oprocz mocznika ktory należałoby podniesc: bialko - 3,2 tluszcz - 4,2 mocznik 161. Krowy zacielaja sie calkiem dobrze jak na moje oczekiwania. Wedlug raportu rozrodu z federacji na pierwiastki przypada srednio 1,6 porcji a na wielorodki 2,8. Jest problem z cichymi rujami i to prawdopodobnie jest zwiazane z poziomem mocznika. Czy jest sens kotłować w nie rzepak zeby podnieść poziom do ok 200 - 220? Kiedyś miałem problem z wysokim mocznikiem i bałem sie ze krowy zatrują płody co miało miejsce dawniej w kilku przypadkach. I teraz kolejna kwestia a mianowicie problem przed ktorym stanęło wielu rolników w obliczu zakazu stosowania pasz GMO. Chyba każdy kto bierze na powaznie temat produkcji mleka stosuje soję w dawce. No i teraz jest dylemat czy stosowac soje bez GMO i placic ok 400 zl drozej za tone czy tak jak radzi prof. Kowalski zaprzestac stosowania soi gdyz mozna w pelni zastapic ja rzepakiem co niesie za soba dodatkowe oszczednosci. Ciekawe ze prof. Kowalski na ktorego prelekcji nt. zywienia kiedyś bylem i czytalem sporo artykulow, zawsze powtarzal o niezbednosci soi w dawce jako niezastapionego zrodla bialka trawionego jelitowo. To ja sie pytam co sie nagle stalo ze prof. Kowalski zmienil zdanie? Czasem mam wrazenie ze ci wszyscy profesorowie dzialają pod lobby jakiejs grupy interesantow z firm paszowych i importerow surowcow takich jak wlasnie soja. Z biegiem czasu zaczynam zastanawiac sie czy jest sens w ogole czytac te dyrdymaly w czasopismach i wprowadzac je w zycie skoro za pewien czas moze okazac sie ze ta sama osoba napisze cos zupelnie odwrotnego. Macie jakies wlasne zdanie na ten temat? Jesli tak to podzielcie sie nim.
-
John Deere 6x30 usterki, problemy, uzytkowanie, tls
mario98 odpowiedział(a) na temat w John Deere 6x30-8x30
Zmiana dzwieku byla od zawsze ale to jest taki krotki dzwiek jakbym na chwile obciazyl silnik na niskich obrotach chociaz ciagnik po prostu stoi i nic nie robie. Problemem nie jest to ze musze wlaczac zaplon przed odpaleniem bo sie zapowietrza tylko boje sie ze problemem moze byc wlasnie te zapowietrzanie ktorego ponoc common rail nie lubi. Serwisant mi tlumaczyl ze jesli uklad paliwowy nie podaje paliwa tyle ile trzeba to moze sie to odbic negatywnie na wtryskach. To nie sa tanie rzeczy i zaczalem sie martwic. A tak poza tym to moj janek ma juz ponad 6 tys godzin ale fajnie by bylo gdyby taki traktor popracowal chociaz z 10 tys bez wiekszych awarii. Aa i jeszcze jedna sprawa. Jakies 3 lata temu silnik byl podkrecany na 122 KM. Moze to tez jest przyczyna krotszej zywotnosci. W kazdym razie to nie jest normalne co sie dzieje bo miga kontrolka od swiec zarowych. Moje pytanie dotyczy tego czy komus kiedys siadl uklad wtryskowy przez wlasnie nie dostarczanie dostatecznej ilosci paliwa.- 65 odpowiedzi
-
- john deere
- usterki
- (i 4 więcej)
-
John Deere 6x30 usterki, problemy, uzytkowanie, tls
mario98 odpowiedział(a) na temat w John Deere 6x30-8x30
Mam problem z JD 6330 Classic. Od wczoraj jest sytuacja taka ze odpalam zimny silnik popracuje kilka minut na jalowych obrotach i w pewnym momencie zmienia dzwiek na chwile jakby dostal jakiegos obciazenia a w tym samym czasie zapala sie jednorazowo kontrolka od swiec zarowych i oczywiscie piszczy. Dodam ze uklad paliwowy jest do wymiany bo gdzies sie przypowietrza tak ze przed odpaleniem musze okolo minuty potrzymac na zaplonie i odpalam. Gdybym nie potrzymal na zaplonie i odpalil to za kilka sekund by zgasł. Boje sie ze moze być problem z wtryskami. Mial ktos podobne objawy?- 65 odpowiedzi
-
- john deere
- usterki
- (i 4 więcej)
-
Jakie masz te buhaje na oku?
-
Mam pytanie odnośnie brania udziału w różnych naborach. Czy jest możliwość uczestniczenia jednocześnie lub w niewielkim odstępie czasowym (tj. Najblizszy nabór i nabór kolejny) w odrębnych obszarach związanych z produkcją mleka krowiego i produkcją bydła mięsnego? Chodzi mi o modernizację istniejących budynków przeznaczonych do hodowli krów mlecznych a w miedzyczasie bądź po niewielkim upływie czasu budowę nowego obiektu przeznaczonego do produkcji bydła mięsnego. Jak to mialoby sie do spelnienia wszystkich wymogow i podniesienia wskaznikow ekonomicznych zawartych w rozporzadzeniach ministerstwa albo arimr. Podsumowując czy da sie upiec obie pieczenie na jednym ogniu?
- 37131 odpowiedzi
-
Jeszcze nie ale licze ze dostane. WWS ma swietne buhaje w swojej ofercie tylko ze cena za niektore jest troche z kosmosu. Osobiscie bralem od nich troche drogiego nasienia i mam poki co tylko 3 corki po Donatello. Ladnie sie prezentuja ale zobaczymy jak beda doic a to nie predko. Za to co do tanszych buhajow moja uwage przykul byk z podstawy o nazwie Layne. Rodza sie po nim bardzo fajne dlugie i postawne cielaki. Zobaczymy jak bedzie po pierwszych wycieleniach.
- 83 odpowiedzi
-
- wws
- nasienie buhajów
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
