Teraz to pikuś ,jak prawie śniegu nie bywa ,ale naście lat do tyłu ,jak wyjeżdżało się przed 6 ,a rozpychają o 7 ,to już w d*pę dawało . A gdy samochód nowy z nie wybitymi resorami ,to już w ogóle baajka była , Ty przejeżdżasz ,a za tobą popatrują ,o droga przetarta ,lux ,o przejechał . I się wieszali i kleli . Durne 4 cm ,to przejechać ,albo nie . A jak zawiśniesz to półgodziny nie twoje . z małym rozpędem na zaspę i do tyłu i następny raz ciut dalej i do tyłu ,wychodzisz ,między śladami przegarniesz i esa . Kurna chałupę widzisz ,a nie wiesz kiedy dojedziesz ,a tu zawiewa . Niemiło to wspominam 😕 A swoją drogą jak wy dzieci uczycie iśc spać że o 21 ,czy 22 nie śpią . Masakra