Witam, przekopałem różne tematy, ale nie mogę znaleźć odpowiedzi, deutz'u w trakcie prac polowych zaczął słabnąć, jak by mu brakowało paliwa, więc wiadomo, wymiana filtra i czyszczenia odstojnika jak zawsze, jednak ku mojemu zdziwieniu po 15 min pracy dalej to samo, do 1600 obrotów nic się nie dzieje, gdy doda się więcej gazu to powiedzmy, że dochodzi do 1900 i po chwili spada do 1600-1700 i za chwilę znowu dostaje kopa i dobija do 1900..., zrobiłem w domu jeszcze raz czyszczenie, przy okazji nowe filtry powietrza, wymieniłem pompkę paliwową (bo akurat posiadam na stanie), nawet ominąłem bak i paliwo z bańki podawałem(bo myślałem, że może syf w baku jest), jednak dalej jest to samo i w sumie nie wiem co dalej, może jakiś czujnik przy turbo (lub samo turbo) czy pompo-wtryski? puki co serwis też nie ma pomysłu... poza tym, silnik chodzi równo, odpala bez problemu. z góry dziękuje za odpowiedź.