sporządzili notatkę - pajac zadzwonił że nielegalnej chemii na polu używam - śmiech na sali. najlepsze że na rozsiewaczu szukali naklejki PIORIN - w sumie normalne chłopaki, dało im się wytłumaczyć co sieje i po co. a gościu co jakiś czas kogoś skarży i biorą już na niego poprawkę.