Trochę się ociepliło więc działam dalej 😉dzisiaj udało się ogarnąć kokpit.dalem gąbkę od środka pod tapicerkę i od zewnątrz też bo podobno jest wodoodporna.
Wieczorem trochę odśnieżałem i muszę przyznać że gąbka robi robotę.. W kabinie już nie jest tak głucho jak w pokoju bez mebli i zrobiło się ciszej 😀
Jeszcze muszę go do końca poskręcać i ogarnąć dekielek od dźwigni żółw zajac.. Na razie nie wycinam otworu w którym jest linka do gaszenia /regulacją kierownicy itp to będę ogarnial przy wymianie krzyżaka przy kierownicy jak już ciągnik nie będzie potrzebny przy odśnieżaniu 😉
Jutro jak czas i zdrowie pozwoli to będę działał przy błotnikach i i podłodze.