Z albumu: Remonty i udoskonalenia maszyn
Zmagań ciąg dalszy...miało być prosto łatwo i przyjemnie(wsadzenie nowego wału w miejsce starego i dorobienie skrobaków ) ale jak zwykle bez przeróbek się nie obyło.Całe mocowanie wału do kultywatora jest przerobione(wykorzystałem cześć z odciętej ramy z kultywatora) Jeszcze muszę wspawać kilka wzmocnień,obniżyć wieżyczkę i wstawić zastrzały.. Jak dobrze pójdzie w przyszłym tygodniu będzie próba podnoszenia