Dzięki za miłe słowa ale nie przesadzajmy
Co poradzę taki już jestem....jak coś robię nawet tam gdzie nikt inny nie będzie po mnie tego oglądał ma być zrobione tak żebym był zadowolony Jak mi to ktoś już nie raz raz mówił...po co to tak dokładnie robisz albo poprawiasz jak nikt tego widział nie będzie...zawszę mówię że wystarczy że ja to widziałem i musi być tak zrobione jak sobie zaplanowałem Czasem się na mnie wkurzają czy to w robocie czy w domu ale co poradzić.Tata to już chwilami wytrzymać nie może ale jak zobaczy efekt końcowy to od razu zmienia zdanie Wychodzę z założenia że jak już takie coś stawiam/robię /remontuje to nie tylko ma to mi służyć ale i wyglądać( i to nie dla innych ludzi tylko przede wszystkim mi ma się podobać Przy pewnych rzeczach można by było teraz przyoszczędzić..ale już mnie życie nauczyło że jak raz do końca czegoś nie zrobisz to potem tak zostaje x lat nie wykończone aż do następnego remontu...jak robić to raz a dobrze i mieć na naście lat spokój.
Jak do tej pory to wszystko co robię/remontuje/czy poprawiam w moim przekonaniu to w jakimś stopniu rozwój tej mojej małej gospodarki na ile mogę i na ile mi fundusze pozwalają staram się rozwijać..Z resztą przez te lata co jestem na Af chyba to troszkę widać Może nie jest to tak szybki rozwój jak bym sobie wymarzył ale najważniejsze że cały czas to wszytko idzie bardzo powoli ale do przodu
To u Ciebie w sezonie letnim pewnie nigdy nie ma spokoju Teraz też się zatrzymują? Nie ma się co Dzieciom dziwić zawsze to była jakaś atrakcja Sam od kiedy pamiętam strasznie pchałem się na ciągnik Tatę to aż chwilami denerwowało bo nic na spokojnie nie mógł w polu zrobić tylko zawsze ja musiałem z nim w pole jechać
Nie powiem że by się nie przydała....trochę zawaliłem sprawę bo sugerowałem się tym że jak na garażu(tym obok) nie ma membrany (i naprawdę nic się tam nie skrapla a trzymam tam zboże ) to i tu nie potrzeba...zobaczę jak zabuduje jak będzie potrzeba to coś będę kombinował...teraz trochę żałuję bo trzeba było od razu rzucić folię
W zimie w budowlance można powiedzieć martwy sezon to Chłopaki sprzęty remontują U Ciebie to chyba nigdy nie ma chwili oddechu i pustego warsztatu Może głupie pytanie zadam....ale robisz dzień w dzień do oporu czy czy masz ustalone określone godziny i po tym czasie zamykasz warsztat i idziesz do domu? bo tak patrzę i przy tej ilości sprzętu do naprawy to by pasowało robić 24 godziny na dobę
@14thekamil14
U mnie na szczęście zostało już tylko pomalować drzwi i otrzaskać dookoła blachą Dokończę to co zostało i po Niedzieli zamawiam blachę
@Bartox330
Dzięki
@Czesio200
W tym przypadku jak bym nie dał ścian to bez sensu było by robić dach..To co jest wystawione przed garażem to wiecznie jak zacina i wieje to jest mokre albo przysypane śniegiem...U mnie właśnie najbardziej daje od tej strony gdzie są te drzwi.Jak bym się uparł to można by było zrobić ściany na bokach a tam gdzie okna zrobić wjazdy(nawet pewnie nie trzeba by było robić drzwi bo z tamtej strony ani nie zacina ani nie wieje )..ale raz że ni jak mi tam wjazdy nie pasowały bo znowu blisko ścieżki...ludzie łażą i zaglądają co stoi po drugie nic tam nie jest utwardzone a dwa że bym stracił prawie pół metra z wysokości(jeśli chodzi o wjazd)..
Tak myślałem że to koło zamachowe tylko wydawało mi się ciut za małe...Na jakich obrotach ferdek z nim śmiga? Liczyłeś może spalanie na godzinę tak orientacyjnie przy tym rębaku?
Dzięki ale zrobił byś jeszcze fotkę samego wału z nożami? Tzn jak to tam ogólnie wygląda pod tymi osłonami ? Jest w nim przeciwwaga/koło zamachowe? Też będziemy coś Ze Szwagrem powoli tworzyć na razie zbieramy materiał
U mnie też wieje konkretnie ale polegam na doświadczeniu Osób które już trochę takich drzwi zrobiły Sam bym pewnie więcej poprzeczek namłócił bo ja ze wszystkim lubię przesadzić Blacha będzie przykręcona w trzech miejscach i dodatkowo jeszcze po skosie Ma prawo wystarczyć
Oryginał zetora?Setki są od serii 6xxx? Tak się zastanawiam czy wał od c-360 wytrzymał by tuleje od 7211? U mnie na razie odpukać chodzi i dopóki się całkiem nie rozkraczy to nie będę go na "zapas" remontował Na razie nie ma sensu
Tak napisałem bo o takich praktykach słyszałem i sam jak bym robił kapitalkę to bym się pokusił o założenie większych tulei od zetora koszt nie wiele większy a i kilka koników więcej Jak za 1.500zł to faktycznie lepiej od razu gotowy blok
Jest trochę roboty ale na Swoim to można robić Koparką to robota idzie...ciągnikiem trzeba by się było naszarpać..Skąd ta koparka jeśli można wiedzieć?
Też myślałem że przerwy trochę duże ale Majstry mówili że nie ma sensu nie potrzebnie obciążać konstrukcji i robić sobie dodatkowych kosztów. Nie jedne drzwi już robili nie jedno widzieli więc ma wystarczyć to co dali
@Mateusz93
Główny profil na skrzydła i część poprzeczek 40x60x2.Na małe drzwi i resztę poprzeczek profil 40x40x3
Czym dalej w las tam więcej drzew...tylko jedno ruszyć a trzeba robić wszystko... Jak jest gdzie u Nas sprawdzić blok to może warto dołożyć i sprawdzić. Nie myślałeś o rozwierceniu boku i wstawieniu większych tulei od Zetora? I tak wszystko trzeba nowe wstawiać to może warto by się było pokusić o te kilka koników więcej:)
@Sianek
Można tak powiedzieć Tak na serio to jest sporo fotek przy ciągniku bo w tamtym czasie było w rodzinie sporo małych dzieci i jak ktoś przyjechał to gdzie chciał mieć zdjęcie? Oczywiście na ciągniku a ktoś musiał te dzieciaki asekurować...stąd i obecność dorosłych
@Krystian111100
O wiele za mało ale co poradzić..Mam jeszcze kilka nie wywołanych klisz które muszę wywołać..liczę że tam będzie trochę więcej fotek c-360...może znajdzie się jakaś fotka sprzed remontu. Z początku stała tutaj z przodu potem Tata zrobił wiatę z tyłu i stała pod tą wiatą..Jak tynkowaliśmy dom wiata poszła do rozbiórki a c-360 pod chmurkę....
Nie za bardzo pomogę w tym temacie bo nie miałem do czynienia z tymi marketowymi wiertarkami stołowymi. Sam miałem chęć coś takiego kupić ale koniec końców dałem sobie spokój bo ile Ludzi tyle opinii ...jak mam dać 500- 700zł za taką to wole odżałować jeszcze trochę grosza i kupić używaną wiertarkę stołową z poprzedniej epoki Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem żeby taką kupić ale zawsze coś mi po drodze niespodziewanego wyskoczy
Z drugiej strony tą wiertarką z fotki mimo niepozornych gabarytów można przewiercić otwory naprawdę sporej średnicy
Przewalania albumów ze starymi zdjęciami ciąg dalszy Mam jeszcze kilka nie wywołanych klisz...chyba trzeba je wreszcie wywołać...bo nie wiadomo jak długo jeszcze będzie taka możliwość
@Aro1975
Ktoś musi Tak serio to troszkę pomagałem..i się przyglądałem bo można się było sporo nauczyć
@Ursus912ic330
Jak nie masz kiedy to Szwagier zrobi Też trzeba u Nich czekać długo na wolny termin ale warto Tak naprawdę to sam nie wiem gdzie ręce włożyć...zima taka sobie i cały czas chodzę do roboty (po inne lata to się od grudnia w domu siedziało) jak wrócę to już ciemno a do światła jeszcze jak zimno to mi się już nic nie chce robić..Jak na razie priorytet to wykończyć wiatę resztę zaplanowanych robót będzie można powoli robić w cieple w garażu
Działa na takiej samej zasadzie jak każda jedna wiertarka Najbliżej jej do stołowej. Tyle że tak jak widać u dołu ma zamontowany magnes.Ustawiasz gdzieś na jakiejś metalowej powierzchni włączasz magnes i wiertarka trzyma się jak by była przykręcona można nią wiercić nawet na pionowej powierzchni(jakieś słupy itp ) Fajna sprawa na takie "nie typowe elementy które nie wejdą do wiertarki stołowej albo już na jakichś gotowych konstrukcjach gdzie trzeba wywiercić jakieś otwory a gdzie zwykła "ręczna" wiertarka się nie sprawdzi..