@Ekstrabyk
Woda wodą ale oczywiście będziemy też zagęszczać mechanicznie.Radzili najpierw pojeździć "płytą" a dopiero potem poprawić skoczkiem...może i racja bo z pierwszego skoczek by się pewnie mocno zapadał...
@Bratorolnika
To było by najlepsze rozwiązanie ale na to potrzeba czasu U nas tyle czasu niestety nie mamy
@Ogorek-kiszony
Może z tej perspektywy tak wygląda ale folia jest dobrze założona "kubełkami" do fundamentu.
@Bolid20
U nas większość ładuje do środka ziemię..ewentualnie jak ziemi braknie to ładują wysiewkę(pył) z kamieniołomu.
@Dtaras
Wody nie żałowaliśmy od samego początku tak że fundamenty i ławy były dobrze zlane wodą od samego początku.
Fundament z zewnątrz jest obsypany ziemią jakieś 30 cm teraz na tym poziomie pójdzie drenacja i będzie wszystko obsypane kamyczkiem takim jak się daje przy drenacji i nad tym pójdą rury spustowe od dachu.Fundamenty są od zewnątrz ocieplone styrodurem .U nas ładują to co jest albo to co można dostać najtaniej...chociaż zdaje sobie sprawę że to nie zawsze jest takie dobre rozwiązanie.Tutaj głębiej jest taka ziemia że jak weźmiesz ją do łyżki to wypada z nie taka jak byś ją odlał w formie
@Ogórek-kiszony
Założona jest tak jak powinna czyli kubełkami w stronę fundamentu.
@DTaras
Dokładnie
@Zetorexx85
Dokładnie...niby to tylko kawał zielonego chabazia ale ale lepiej trzymać się od nich na dystans
@Wideman2003
Było by dużo zupy Kiedyś zwierzaki to jadły i jakoś ich to nie parzyło
@Maniek101
Jak by to było takie proste to już dawno bym te kawałki uprawiał bo są one praktycznie pod samym domem...ale właścicele tych działek mieszkają gdzieś w Polsce.i ciężko ustalić kto to a tym bardziej ciężko o nawiązanie jakiegoś kontaktu..sami nic z tym nie robią bo kawałek nie uprawiany ani nie koszony pewnie ze 20 lat...już zaczynają tam rosnąć drzewa..więc to praktycznie idealne warunki dla jak to się u nas w okolicy przyjęło "Świńskiego Barszczu" raz na czas jak mam coś zapięte za ciągnik to te "okazy " bliżej domu tratuje ciągnikiem ale na nie wiele się to zdaje..bo za chwilę odrasta.
@Wilhelm
Dokładnie..sprowadzali a potem nie potrafili nad tym zapanować...U nas Pgr już dawno nie ma a pamiątka i tak została
@Jonek98
Tatę też raz trochę poparzyło..chciał dziada skosić kosą i i ten się na niego przewrócił dobrze że był lepiej ubrany to go wiele nie poparzyło ale mimo wszystko to nie było nic przyjemnego...
@Mateuszc355
U nas wręcz przeciwnie Jest tego naprawdę sporo...
@Przybyslawice5211
U nas rośnie rok w rok...od kiedy pamiętam...tyle że to "pamiątka" po PGR...pgr już dawno nie ma a "świński barszcz" dalej został i rozprzestrzenia się w najlepsze...
Pryskałem środkiem Cyperkill Max 500EC. Prawdę powiedziawszy to pryskałem zapobiegawczo bo póki co jakiegoś większego natężenia robactwa nie zauważyłem
Na przyszłość będę o tym pamiętam
Co do drugiej części Twojej wypowiedzi to jak jak najbardziej masz prawo do Swojego zdania i ja to zdanie jak najbardziej Szanuje Galerię Af traktuje trochę jak dziennik i wrzucam fotki z tych prac jakie w dany dzień wykonuje.Na kompie po czasie mogą fotki zginąć a tutaj mam nadzieję zostaną na długo Potem w następnym sezonie wchodzę na AF i już wiem co kiedy i na co pryskałem Jak wrzucam to jedną fotkę z danego zabiegu bo jak bym chciał wrzucić fotkę z każdego kawałka to mimo że mały areał fotek było by od groma ...Co poradzić że co rusz coś się pryska za chwilę będą tyko fotki ze żniw...a później z jesiennych zasiewów
Najprawdopodobniej Arkadia Azot w dwóch dawkach na początek 230 kg saletry amonowej na hektar a druga ok 120 kg. Do tego jak dobrze pamiętam dwa albo trzy zasilania dolistne przy okazji innych zabiegów. Na chwasty w tym roku pryskałem Lancetem. Na jednych kawałkach jest idealnie czysto ale na niektórych zaczęło się ostatnio pojawiać trochę miotły....
Szczerze myślałem że będzie gorzej To co pod kołami to wiadomo już przepadło ale to co pod ciągnikiem i opryskiwaczem tylko trochę się pochyliło..więc myślę że jeszcze wstanie...potem i tak będę jeszcze raz wjeżdżał żeby go desykować
Co do Biardzkiego to nie mam na co narzekać Nie wiem czy udało mi się trafić taki egzemplarz bo różne opinie o nich krążą ale mój póki co jeszcze ani razu mnie nie zawiódł a mimo nie dużego areału swoje w sezonie wypryska Jak na razie śmiga bezawaryjnie..nic nie cieknie ile chce to wypryska Jak za takie pieniądze to jestem z niego naprawdę bardzo zadowolony i na pewno kupił bym go jeszcze raz tylko tym razem 600l