Dlaczego rozporządzenie do Młodego Rolnika wyklucza osoby, które chcą pracować na roli.
Podam przykład. Mam 19 lat. W trakcie nauki 3 klasa technikum agrobiznesu. W 2012 roku umiera mój tato i na postanowieniu z sądu otrzymuję że jestem posiadaczem 1/4 gospodarstwa czyli 2,26 ha. Wcześniej było, że jeżeli osoba się uczy to ma liczone 12 miesięcy od ukończenia szkoły w systemie dziennym aby się zrzec ziemi i być ,,czystym'' (dlatego się nie zrzekałem aby nie robić dodatkowych kosztów).Teraz 12 miesięcy jest liczone od pełnoletności. W moim przypadku jest już 16 miesięcy. Wszystkie inne warunki spełniam, tylko to że zostałem pokrzywdzony przez los po stracie ojca to teraz rozporządzenie mnie wyklucza z nowego naboru. Nie rozumiem tego naprawdę czy to jest na pewno pomoc dla MR. Po co w ogóle tworzenie nowych pojęć: osoba urządzająca i kierująca gospodarstwem.
Przejmując w lubelskim 20 ha ziemi oraz 20 sztuk bydła nie mogę skorzystać z premii dla Młodych rolników pomimo tego że mam 19 lat i kwalifikację R.03.
Dlaczego w MR posiadając kwalifikację R.03 dostaję 0 pkt będąc w technikum agrobiznesu. Tylko dlatego, że mam szkołę nie ukończoną. Mam rozumieć, że gdybym 3 lata temu jak stawałem przed wyborem szkoły i poszedłbym do zawodówki to zrobiłbym lepiej, bo już miałbym ukończoną szkołę, a przecież wszyscy chcą mieć wykształconych rolników.
Dlaczego MR nie może być wkładem własnym do modernizacji. Przecież to ma być pomoc dla młodych ludzi.