Witam, chciałbym odświeżyć temat, gdyż zauważyłem, że coś negatywnego dzieje się z moimi byczkami.
Miałem lekko ponad 0,5 ha marchwi i już w sierpniu zaczynałem ją dawać byczkom i bardzo chętnie jadły. Teraz mam kiszonkę z kukurydzy po raz pierwszy w życiu robiłem i bykczkom trudno z marchwi przestawić się na kukurydzę. Teraz podawana jest kukurydza do woli, a marchew i ziemniaki jako dodatek. Widzę, że byczki teraz częściej polegują, gdyż chyba mają paszy pod dostatek i to przeradza się mam nadzieję w lepsze przyrosty. Otóż byczki ok. 7 miesięcy były nie mogą nauczyć się jeść kukurydzę tylko czekają na marchew ale powoli coś już liżą kukurydzę.
Ostatnio zauważyłem, że małe coś nie chętnie wstają i śruty też nie wyjadają, śrutę się zmniejszyło, ale 1 szt coś się chwieje na nogach. Przeglądałem właśnie kiedyś ten temat i właśnie ktoś pisał, że taki działanie może powodować marchew czy co jeszcze może być przyczyną.
Kiedyś w sianokiszonce prawdopodobnie miałem mikotoksynę-pleśń i byczki przysiadały mi na nogach, ale nogi tylne wchodziły pod byczka. Teraz tylne tak jakby zostają z tyłu. Wina kukurydzy raczej nie bo mało jej pobierają jeszcze, więc podejrzenie składam na marchew, ale jutro muszę to skonsultować z weterynarzem.