Wiem wiem o czym mówisz no ale w tamtym przypadku wątpię aby to było to, raczej słabo ściśnięte było i jak folą z owijarki owinął to kulki się zrobiły.
Za dużo zgrabiania nie było, bo ok. 0,3 ha no a inne wraz za mało ciągników hehe to nie chciało się odczepiać sprzętów jak mtz był wolny. No z zawracaniem na tych klinkach też nie było za ciekawie.
Tak te z symbolem H to właśnie jakoś mają tak jak piszesz na hydraulice docisk, a ta moja na sprężynie. Ale co do sianokiszonki to też coś słyszałem, że zależy od wałku rozpoczynającego belę. Ja mam kwadratowy i nie mam tej listwy/noża przy tym walcu. Znajomy ma okrągły i tą listew, ale jak brałem od niego tą listew to nic nie zmieniło się u mnie w pobieraniu. Drugi znajomy mówił, że nic nie mógł prasować, bo nie szło a dał to coś i szło tyle że chyba on miał też okrągły wałek.
Obie są podobne, 5670 jest trochę większa i większe baloty możesz ukręcić. Na pewno ten symbol H tak jak pisze ursus to jest ten hydrauliczny zgniot dodatkowo.
Sam sianokiszonki nie zwijałem, ale poprzedni posiadacz nią robił a współpracowała u niego ze starszym case 60 km ale to były kulki po owinięciu folią. Nie wiem czemu tak było, bo na wsi ma 5670H z sześćdziesiątką i robi normalne baloty sianokiszonki. Co do zbierania to najfajniej mi się nią zbierało długie siano. Ze słomą to też już spraktykowane, że najlepiej na świeżo lub aby słoma nie widziała deszczu po skoszeniu bo wtedy robi się strasznie krucha jak wyschnie i robi sieczkę przez pasy. Też długo nie mogłem rozgryźć po kupnie, bo coś nie szło zacząć beli kręcić, a jak się okazało to zamki nie zamykały komory, a komputer wyświetlał, ze zamknięte. Później już było wszystko ok. Czy polecam czy nie? Sam nie wiem, bo nie miałem styczności z innymi prasami, jak dla mnie to ten model to prosta prasa. Części hmm... nic nie kupowałem oprócz kawałka łańcucha, ale wiem gdzie u siebie w sklepie by nie było problemu z częściami, chociaż może by czasami trzeba było troszkę poczekać. Na wsi jest takich z moją 6 chyba, albo i więcej. 3 modele 5670H i 3 modele taka jak ta 5650.
Ja też nie ogłaszałem, bo cały czas się waham czy sprzedawać. Na wsi dużo u nas mają Hesstonek, ale zimą też poszła tyle, że nie wiem za ile, ale chyba ceniona była coś ponad 8500,-
Co polecicie do turystyki wygodnego dla 2 osób na niedzielne wypady 200-300 km? Cenowo ok 8 tys max 10 tys. Do tej pory poruszałem się 125ccm lecz to po 80 km już ciężko siedzieć, a jak zrobię 200 km to już ledwo chodzę, a o 2 osobach nie ma mowy.
Nie, to przez gałęzie jak w sadzie kosiłem trawę.
Rozczochrane, bo owijammanualnie, a starło mi się miejsce po którym sugerowałem się do którego mogę puścić sznurek aby nie spadł.
yyy no dzisiaj chciałem jeszcze dokończyć, nie więcej jak godzina koszenia i brak przełożenia z wałka na napęd. Coś w środku musiało pyknąć, chociaż niby cicho chodzi, a przepracowała w tym roku ok 40 h i w poprzednim coś podobnego,a nie wiem jak było wcześniej. A co miałeś do czynienia z tym sprzętem?
Kosi ktoś pobocza bijakową jeżeli tak to z jaką prędkością jeździcie? Prędkość 1,6-4 km/h Obroty wałka 530-560 lub 430-470 Obroty silnika 1630-1660 lub 1880-1920
Sieję marchew 3 rok.
Na początku była tylko dla bydła, w zeszłym roku miało być tak samo, ale jak sobie to przeliczyłem, że albo zjedzą byki albo sprzedam to wolałem sprzedać, bo paszę miałem. W tym roku 90% to pewnie pójdzie do sprzedaży po 30 gr. Jadalną też w hurcie na mrożonki to cena raczej nie więcej jak 25 gr się dostanie no chyba na giełdzie 80 gr, a na targowisku ok 1,5 zł. Przez 2 lata przy mniejszym areale to był wyorywacz na zasadzie głębosza, który podrzucał marchewkę do góry i tylko się wyciągało ręcznie i na przyczepę, lecz w tym roku bd próbował skosić kosiarką i kopać Anną, bo tak na wsi robi znajomy, no ale jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie.