mój boss umie liczyć - nie weźmie mnie do szorowania swojego jachtu bo to by było najdroższe szorowanie w jego życiu;)
w związku z tym że rzadko ściągasz gumiaki i mało wiesz o świecie za płotem twojego gospodarstwa to Cię uświadomię: taki zwykły pracujący na etacie obywatel bardzo często pluje na to co polskie bo na co dzień ma do czynienia z cebulakami twojego pokroju, którzy to urwą mu z wypłaty każdą złotówką żeby zabrać rodzinę na urlop w Tajlandii. Tak, własnie dlatego w mojej okolicy ludzie pragnął etatów u obcokrajowca.
a tak btw
dziś w TV słyszałem, że straszny dramat w Polsce jest z paszą dla bydła. Top-Agrar nawet jakąś giełdę paszową ma tworzyć czy coś. A jak to wygląda u ciebie @marko-kolo? Bo tak się składa że mam sporo siana w małych kostkach, a że mam do Ciebie jakiś sentyment to pomyślałem że Ci podrzucę na swój koszt porządnie wypchaną przyczepkę (myślę że wejdzie na nią z 200 sztuk minimum), co ty na to? Normalnie robię z tego brykiet ale teraz to trochę szkoda...jak byś się zdecydował to PW