Zrobili silnik za kabiną bo se uznali że będzie najbliżej do przekazania napędu na bęben młócący ale jednocześnie zrobili napęd sieczkarni z odrzutnika więc dziwne te myślenie mieli, w medze to jest luksus w porównaniu do dominatora.
Samo użycie pompki paliwowej przy gorącym silniku to dramat, czy wyciągnięcie odstojnika paliwa także, wymiana wezay hydraulicznych, dbanie o czystość pod silnikiem to lipa..
Mieliśmy dominatory przez 13 lat, człowiek był przyzwyczajony do tego silnika w ciasnocie i np. ujowego umiejscowienia przekładni kątowej w zbiorniku od podajnika ziarnowego(tego kto to zrobił w fabryce powinni zatłuc), teraz sie przesiadło na inne marki i można spacer robić w około silnika i to jest meeeega na plus, jak już coś z seri dominator to tylko mega bo tego miejsca tam sporo, sam powtarzałem że bez hydro nigdy już nie kupie ale jak zobaczyłem kombajn w super stanie na zwykłej skrzyni to kupiłem, więc nigdy nie mów nigdy a życie jest przewrotne...
Maszyny rolnicze dobrze sie sprzedawały 2-4 lata temu, teraz jest chujnia, sprzeda sie sie szybko jak cena niska i stan fajny a jak cena adekwatna do stanu to cieżko...