Jak mustang mógł ci zwalczyć przetacznik jeżeli w etykiecie jest ujęty jako średnio wrażliwy.
Na myszy to agrotechnika: podorywki dokładna głęboka orka itp w ostateczności sypanie do nor pszenicy zatrutej.
Jak dla mnie to oprysk mocznikiem na "parametry" to jest śmiech na sali.
Azotu dostarczysz maks 2 kg w jednym zabiegu i co to ma poprawić? Przyjmuje się że na tonę spodziewanego plonu należy dostarczyć gdzieś 10 kg N/ha aby zrobić jakość.
Podobno te nowe odmiany pszenżyta już tak późno nie dojrzewają.
Tylko u mnie jest jeszcze kwestia słomy, sporo jej potrzebuję.
No ale może nie ma się co zrażać bo miniony i obecny rok, przynajmniej u mnie znacząco odbiegają od normy...
Właśnie też mam zamiar zasiać w tym roku. Tylko waham się ze względu na opinię KWS na ten temat. Twierdzą, że nowe populacje plonują podobnie do hybryd a różnica w cenie materiału siewnego kolosalna.
Też uprawiam żółty i przy 90 roślinach na lepszym kawałku bywało że się położył ale nie jest to jakiś wielki problem.
Z wąskim w ubiegłym roku było tak kto na pole nie zaglądał albo nie miał czasu na zbiór to guzik zebrał strąki strzelały jak z CKM-u.
W ogóle zastosowanie CCC dało by cokolwiek w łubinie(o modusie i medaxie nawet nie wspomne z oczywistych względów)? Pytam z ciekawości.