A może zacznijcie najpierw od siebie a dopiero później nażekajcie na środki.
W skład linturu wchodzi dikamba (związek z grupy regulatorów wzrostu) i triasulfuron (sulfonylomocznik) w kolejnym roku zastosowałeś dosłownie same sulfonylomoczniki i na dodatek środki w których występują te same substancje aktywne (chodzi o jodosulfuron metylosodowy). Co to za rotacja? Co z tego że zastosujesz środek który inaczej się nazywa czy nawet ma inną substancję aktywną jeżeli mechanizm działania jest dokładnie taki sam. Ale o czym tu mówić jeżeli twierdzisz że nie odróżniasz przytuli od chabra.
To że jest płodozmian to nie znaczy że nie będą te same mechanizmy działania. Co do dawek dzielonych są skuteczne tylko trzeba je zrobić odpowiednio wcześnie.
Ogólnie zacznijcie od jakości wody, jakości aplikacji oprysku, terminu aplikacji herbicydu. No i agrotechnika, podorywka na pewno pozwoli ograniczyć występowanie przynajmniej części chwastów.