Witam, dzisiaj wycinałem kiszonke qq ursusem 2812, w sumie może 30min i coś mi zasmierdziało spalenizną i wyszedłem z traktora a tam wkoło na ziemi pełno gęstego szarego oleju... miarke od oleju wypłuł, silnik cały w tym oleju, pluł nawet korkiem od wlewu oleju wody w chłodnicy brakuje bardzo duzo, ciągnik sie nie przegzał. a teraz jak włoże miarke w blok to jest 10cm wiecej niż max tego gęstego szarego swiństwa. Traktor od dawna nie widziłał płytu tylko zawsze woda. Dzisiaj sprawdze ten korek pod obudową rozrządu mam nadzieje że to to a nie np pękniety blok. A czy mogło sie coś stac z pierscieniami wałem tulejami jak ciągnik chodził 30 min na wysokich obrotach z tym tym dziadostwem zamiast pożadnego oleju?? Dodam że traktor chodzi normalnie bez żadnych dziwnych odgłosów i moc też miał taką jak zawsze...