Koledzy ostatnio w w mojej głowie narodził się taki plan odnośnie siewu rzepaku, ale od początku. Ściernisko po pszenżycie opryskałem glisofatem 2 dni temu bo zazieleniło się i miejscami pokazał się perz. Teraz pojawia się takie pytanie, otóż nawozy pójdą pod skibę, czy można razem z polifoską dać ok 4 tony wapna węglanowego? Gdzieś na necie znalazłem tabelę mieszania nawozów i tam pisze, że nie można. W moim odczuciu chodzi raczej o mieszaniny nazwijmy to "zbiorniowe", a nie w dwóch przejazdach. A jeżeli to jest zły pomysł to może po siewie i oprysku doglebowym posiać po wierzchu? Czy całkiem odpuścić ten temat w tym roku? Dodam, że w zeszłym roku gość na wieloletnim ugorze posiał pszenżyto, przed orką nawozy, a po siewie rozrzucił wapno, jakie to już nie wiem. Pszenżyto było jak las.