Nie ma biedy na wsi, pamiętaj Jak mam stracić dzień na rozkręcanie, dmuchanie, a później pół dnia na składanie, bo zaświeci słońce, a później znowu rozkręcać, bo jednak przyjdzie mróz to bez sensu robota, ale skoro Ty masz tyle czasu no to się baw 😅
Tak... jest ok
Zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie ta strategia, wcześniej kombinowałem z saletrą na 4 liściu ... niby spoko, ale jak pogodna jesień to buja strasznie rośliny, później początkiem zimy i tak widać jakieś oznaki niedoborów, a wiadomo że od tak w styczniu/początkiem lutego nie wjedziesz z azotem i taka to robota Wcześniej nawet przeciągałem podanie mocznika jak najpóźniej, ale ta końcówka listopada chyba najbardziej optymalny termin
Ja również odpuszczam już pryskanie. Pszenica po kukurydzy jeszcze się nie pokazała, a zaraz prognozują przymrozki także wątpię żeby ten zabieg się udał. Sprzęt umyty, schowany, amen
Pany.. zostało mi trochę belkar+kliper i zastanawiam się czy nie zrobić poprawki tam gdzie coś przepuściło.... tylko w etykiecie klipera jest "Środek stosować jesienią, gdy rośliny rzepaku znajdują się w fazie od 1 liścia dofazy 3 liścia (BBCH 11-13)"
350kg/ha rzucone rozsiewczem i po tym agregat talerzowy. Jadę bezpośrednio pługiem w to... Mam pottingera na wysokiej ramię z przedłużkami także będzie ok
Ciężko mi cokolwiek stwierdzić, bo ja poplonów nie siałem długo, a jak już to nie był to groch... Zobaczymy co z tego wyjdzie .. na dniach planuje wykonać orkę zimową i niech sobie stoi do wiosny
Tutaj był siany w mocne bryły i niestety obsada mocno zredukowana.. od połowy pola to niesamowita mada i mimo wjechania z talerzowka zaraz po orce to za dużo nie pomogło, a później brak deszczu i nie szło doprawić.
U mnie też zaorane po QQ ale niestety nie udało się zasiać, bo przyszły deszcze Dzisiaj cały dzień pięknie świeci, ale wczoraj jeszcze padało i niestety jest mokradło...myślę że piątek/sobota już się uda
Mam dwie szóstki jako główne konie i mogę coś powiedzieć na ich temat... Ilekroć przeklinam te ciągniki za brak komfortu pracy to bronią się jak cholera bezawaryjnością i wydajnością. Ten na zdjeciu 1224 ma dołożone turbo i intercooler z ciężarówy... dawka podkręcona prawie na max i naprawdę pod względem uciągu daje radę jak cholera czy to głębosz czy orka na madzie 4x45. Obydwa konie na szybkiej skrzyni, przerobiona hydraulika na zewnętrzne rozdzielacze, duże przekroje węży, dołożone wolne spływy i zrobił się fajny ciągnik z tego... filtry ciśnieniowe założone zaraz za pompą, zalana hydraulika utto10w30 i pracuje jak książka piszę. Trzeba zwracać uwagę na wycieki, likwidować jak tylko się pojawi, przeglądać maszynę i tyle. Części niestety z papieru do tych modeli, coś poważniejszego to lepiej szukać z demontażu. Drugi zetor 12011 na szybkiej skrzyni bez przedniego napędu robi glównie w opryskiwaczu i transporcie... mega zwrotny ciągnik i na drodze 40kmh to nie problem pocisnąć 15lat u mnie w gospodartswie i oprócz wymiany mikropompki to nic poważniejszego się nie działo.