Ja mam już dosyć tego programu i gdyby nie to, że tyle w to sił "zainwestowałem" to bym rzucił to w pizdzieć. Program jest na ojca, który ma zaledwie 4,86ha. Kupujemy hektar ziemi + chciałem dobrać za to głębosza strumyk 3łapy - wszystko ładnie opisane, oferta od dealera... ALE OCZYWIŚCIE ktoś mądry przewidział maszynę o szerokości 2m do takiego gospodarstwa - Jak przebić ten mur? Powiedziałem wprost tej kierowniczce co o tym sądzę i wszystkie oczy jak pięć złoty zrobiły. Według tego planu mam kupić sprzęt który będzie stał pod płotem, bo przecież są wytyczne - szkoda, że nikt tego nie weryfikuje na żywo czyli jaki jest sprzęt do tej pory zakupiony i jak to wygląda w praktyce. Stanęło na tym, że za resztę tej kwoty z zakupu ziemi przeznaczę na sprzęt aby tylko spełnić wymóg 48tyś - niech stoi pod płotem, albo będę pożyczał bo kompletnie mi się nie przyda.
Wypisałem im całą specyfikację głębosza i uzasadniłem swój wybór, ale ona mi tłumaczy, że ja mam trzy agregaty w gospodarstwie i po co mi 4? Jak się zapytałem czy wie jaka jest różnica w agregacie talerzowym a głęboszu to wielce zmieszana Fakt, że uprawiamy "trochę" więcej ziemi, ale przecież to nie nasza wina, że przez taki czas rozwinęliśmy gospodarstwo na własną rękę i mamy taki sprzęt -