Jakie macie doświadczenia z przedwcześnie ocielonymi jałówkami? 2 tygodnie przed terminem zaczął się poród, 3 dni wcześniej jałówka straciła apetyt, myślałem że przykwasiła się a okazało się ze ciele urwało pępek i już martwe było. Po podaniu rozkurczowych ciele i tak nie wyszło, cesarka zrobiona. Wymię malutkie ale coś mleka leci, apetyt się poprawił ale jeszcze daleko do ideału. Na 3 dzień po wycieleniu miała 5l rano. Jest szansa na rozdojenie? Jak u was z tym bywało (o ile mieliście takie przypadki)? Jest możliwość rozpoznać, że ciele pępek urwało żeby byłą szansa je uratować?